Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - Operowac czy nie przed 40tką ?
  
» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ] 

9 sie 2016, o 13:14

Offline
domownik
Dołączył(a): 7 sty 2016, o 17:47
Posty: 59

Każdy przypadek jest na pewno inny. Mi w listopadzie stuknie 50 lat /niestety :O choć podobno nie wyglądam/. Miałam 70 stopni. Nie przechodziłam rehabilitacji przed... nie przechodziłam rehabilitacji po... Mój organizm funkcjonuje super. Nie mam bóli w ogóle-nie dźwigam, fakt /w styczniu miałam I etap u Doktora z Lublina-teraz 25 stopni i za 2 tygodnie będę miała II etap ostatni/.Nawet ciśnienie mi się poprawiło mam ok 120/76. "Masy kałowe" /nazewnictwo naukowe ściągnęłam od fizkoma :) / przemieszczają się jak nigdy dotąd. Nie chcę się powtarzać, przeczytajcie moje wcześniejsze posty. Każdy musi sam podjąć decyzję. Ja żałuję tylko jednego, że wcześniej nie zdecydowałam się w tej materii pozytywnie :P Po operacji, z tego co czytałam na forum dochodziłam do siebie wcale nie gorzej niż osoby duuużo młodsze ode mnie, więc ten wiek tak często na forum poruszany nie zawsze jest przeszkodą.
Inny wygląd /wiadomo my kobiety ;) /, inny komfort psychiczny. No, dla mnie bez porównania.
Z tyłu kreska po zabiegu, która stopniowo blednie.
To mój przypadek a Wy zdecydujecie same, powodzenia :)


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

9 sie 2016, o 14:53

Offline
domownik
Dołączył(a): 9 lis 2015, o 14:29
Posty: 36

Kasiu 2016!
Wow, super!!!
Super, że się zdecydowałaś i że taki rezultat...
Tylko pozazdrościć odwagi i efektu operacji!
Kochana!
Masz rację, każdy przypadek jest inny!Czytałam na forum o osobach, które mają mniejsze ode mnie skrzywienie a nie dają rady z bólami, jak również o osobach z dużo większym skrzywieniem niż moje, które zbytnio nie narzekają.

Jak w życiu-loteria!
Kasiu!
Super, że znalazłaś się w grupie osób, które są "po" i nie załują swojej decyzji.
Operowałaś się u Doktora Kłapcia?
Jakie to uczucie mieć usztywniony kręgosłup?Czy te pręty czuć?Czy widać jest spod skóry?Czy czujesz plecy, kręgosłup?
Czy doktor przed operacją odpowiada na pytania?Czy ta lista komplikacji na zgodzie, którą się podpisuje jest naprawdę taka straszna?Czy lekarz Ci powiedział o wszystkich ewentualnych komplikacjach które mogą zajść?

Ja mam miliony pytań i nie mogę się oprzeć przed ich zadawaniem... Bardzo chciałabym móc się z kimś spotkać, kto przeszedł taką operację...
Jestem z Trójmiasta.
Czyli wiek jak widać nie przesądza o niczym (broń boże nie wypominam Ci wieku, Kasiu;)
Mnie Dr Kłapeć powiedział, że operował ludzi nawet po 60...
Taka operacja trwa ok 2 godzin, tak?
A urosłaś kochana coś po operacji?To uczucie "ciągnięcia" odczuwasz silnie?Czy czujesz, ze Twoje narządy wewnętrzne wywróciły się do góry nogami?To częste odczucia osób po operacji..

Fajnie, że tak pozytywnie o tym wszystkim piszesz, bo takie opinie pchają mnie do podjęcia tejże właśnie decyzji.
Dzięki za info!
Pozdrawiam!


Góra Góra
  Zobacz profil

9 sie 2016, o 15:06

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 sty 2015, o 20:23
Posty: 133
Lokalizacja: Lublin

Calineczko. Jesli masz fb. To zapraszam dołącz do grupy skolioza. Znajdziesz tam osobę z Gdańska ktora być może będzie miała czas i ochotę spotkać się z Tobą na żywo i wszystko Ci opowiedzieć.


Góra Góra
  Zobacz profil

9 sie 2016, o 19:42

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 656

Krótkie podsumowanie:

1. Faktycznie ćwiczenia wzmacniające i rozciągające cokolwiek w naszym organiźmie nie są w stanie zapewnić prostych pleców. Za słowami Calineczki, tutaj na nic zdadzą się ...... " cud ćwiczenia"..... Wielokrotnie już o tym pisałem.

2. Zastosowanie wszystkich metod terapeutycznych (zastanawiam się jak to możliwe) nie jest jakąkolwiek gwarancją sukcesu. To od wyboru odpowiedniego terapeuty zależny jest efekt leczenia asymetrii ciała, a nie od chwytania się tej czy innej metody.

3. Efekty leczenia operacyjnego można w wiarygodny sposób ocenić po 2/5/10 latach od jej przeprowadzenia. Chyba, że najważniejszy jest efekt wizualny kręgosłupa a reszta nieistotna. Przy obecnych technikach operacyjnych jest to możliwe .........

Cynamonek, dziękuję za mądry post. Widzę, że co raz lepiej spełniasz na tym Forum rolę "lekarza pierwszego kontaktu". :-)

Fizkom

PS.
Gabriela napisał(a):
Życie to pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz :) Tak jak z tą operacją, niestety.
Wszystko zależne jest od tego jak bardzo potrzebujesz posiadać podełko z czekoladkami .........


Góra Góra
  Zobacz profil

9 sie 2016, o 20:00

Offline
domownik
Dołączył(a): 7 sty 2016, o 17:47
Posty: 59

Calineczko, Kasia 108 bardzo dobrze Ci radzi.
A na marginesie i na koniec :) pręta nie czuję, nie widać go :D spokojnie.
Jak napisałam wcześniej, poczytaj moje posty....
Pozdrawiam. :)


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 08:26

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2014, o 15:41
Posty: 272

Wczoraj otrzymałam wynik obliczenia kątów wg Cobba mojej skoliozy - jest już 51 stopni. W ciągu dwóch lat pogorszyło się o 6 st. ( z 45 na 51). 3 st. co rok, jak tak dalej pójdzie to za 3 lata ( w wieku 43 l.) będę miała 60 st.

Czytam wpisy tych co są za i przeciw, zadowolonych i rozczarowanych, dużo ludzi w późniejszym wieku napisała, iż żałują, że nie dali się zoperować wcześniej, ponieważ w większości, pomimo zastosowanej rehab. i tak kręgosłup krzywił się. Niestety to prawda. Wygląda nawet na to, że u mnie na starość zamierza się jeszcze bardziej krzywić, niż w młodym wieku.

Proszę was o wpisy (nawet jeśli mają zostać skrytykowane przez wiadomo kogo), zadowolonych i niezadowolonych po operacji, jest raźniej i na pewno pomaga podjąć ostateczną decyzję.

Fizkom jeśli chodzi o twoje zalecenia w stosunku do mnie ( za merytoryczne dziękuję, za chamskie nie dziękuję) to pokazywałam je mojemu fizjoterapeucie, przez rok szliśmy tą drogą, niestety rewolucji z moim kręgosłupem nie zrobiły ( ze smutkiem dla mnie), ponieważ i ty i fizjoterapeuta narobiliście mi nadziei, on na to, że przynajmniej zastopuje proces krzywienia. Niestety, w efekcie ani nie został wyeliminowany problem bólu, ani problem ciągłego krzywienia. Byłabym głupia, jeśli myślałabym, że operacja wszystko załatwi i będę żyła jak normalny zdrowy człowiek, życie z prętami w kręgosłupie nie jest czymś normalnym, ale w przypadku pogłębiających się skolioz nie ma po prostu już innego wyjścia.


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 09:19

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Operacja zatrzyma skrzywienie ale zdarza się, że po jakimś czasie kręgosłup poleci trochę. No i nie eliminuje bólu.....nie wiem skąd takie stwierdzenia się wzięły.


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 10:23

Offline
domownik
Dołączył(a): 7 sty 2016, o 17:47
Posty: 59

Może fakt braku bólu także zależy od wyboru odpowiedniego lekarza? :)
Nic na to nie poradzę, że jestem taaakim "ewenementem" w sprawie ;)
Tak samo jak sam fizkom napisał, "to od wyboru odpowiedniego terapeuty zależny jest efekt leczenia asymetrii ciała, a nie od chwytania się tej czy innej metody."
Życie... :)


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 11:31

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Chcę to samo przeczytać za 10 i 20 lat ok? Że cały czas jest tak samo. Wtedy faktycznie można powiedzieć coś więcej. To jest interesujące że na forum osoby różne piszą że jest super a na grupie fb te same osoby....opowiadają co je boli i martwi, wymieniają się informacjami co stosować na ból a są po operacji. I na forum i na grupie fb jest mało ludzi z tak długim stażem po operacji jak ja. Więc Kasiu.....za 10 lat i za 20 pogadamy czy jesteś nadal taka bez bólowa. Wtedy zaliczę Ciebie do ewenementu.


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 12:22

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2014, o 15:41
Posty: 272

Doswiadczona to jak to w końcu jest z tobą?Przecież wielokrotnie pisałaś, że ty nie masz problemów z kręgosłupem po operacji? Masz inne problemy z nadwagą, kolanem, halluksem, ale nie z kręgosłupem? Słuchając ciebie należałoby pomyśleć, że jesteś idealnym przykładem osoby, ktorej pomogła operacja. Chyba nie rozumiesz czasami co tu ludzie piszą? nie pisałam, że operacja wyeliminuje ból, może wyeliminować a nie musi, to zależy jaki to ból i z czym dokladnie zwiazany. Za 20 lat może pojawic się ból, ale również nie poddając się operacji i czekajac az kręgosłup bedzie wszystko zgniatal, to w tym przypadku twoim zdaniem nie bedzie bólu ?


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 13:09

Offline
domownik
Dołączył(a): 9 lis 2015, o 14:29
Posty: 36

Gabrielo!
Doskonale Cię rozumiem, dlatego z tego samego powodu zarejestrowałam się na tym forum..
Moja skolioza pogłębia się z roku na rok, ok.2, do 3 stopni.
I gdyby nie ten fakt, że jest z roku na rok gorzej, nie byłoby mnie pewnie na tym forum...
Czytam to forum wzdłuż i wszerz, aby podjąć decyzję o operacji, której nie potrafię...
Mam coraz większe bóle, coraz dziwniejsze, coraz bardziej zaskakujące...
Tak jak wszyscy tutaj piszą, każdy przypadek jest inny!
Można mieć duże skrzywienie i nie odczuwać za bardzo bóli, a można mieć małe i jechać na lekach...
Dr Kłapeć mi powiedział, że skolioza będzie pogłębiała i rodziła coraz to większe bóle i nieprzyjemne skutki-to jego słowa, nie moje...
Mnie też zadziwiają te skrajne wypowiedzi forumowiczów, ale bardzo je szanuję!Każda wypowiedź, szczególnie osoby po operacji jest dla mnie na wagę złota, jaka by nie była, pozytywna czy negatywna..
Nie wiem co Ci poradzić...
bo ja zmagam się z tym samym problemem co Ty!
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, co ja robię i zrobię:
A mianowicie:
Czytać forum, udać się na konsultacje do kilku lekarzy, ortopedów, neurologów, lekarzy operujących skoliozy i na chłodno przemyśleć wszystkie za i przeciw.
Nie jesteś sama z tym problemem, ale nikt za Ciebie nie podejmie tej decyzji- straaaaaaaaaaasznie ciężkiej.
Ja widzę po sobie, że jest coraz gorzej, chociaż uważam na siebie, nie uprawiam sportów, nie dźwigam, pracę mam adekwatną do stanu zdrowia, jeżdżę co miesiąc do fizjoterapeuty i...jest coraz gorzej.
Przerażające jest to, że operacja może sprawy nie załatwić...
I jak tu wybrać?
Co wybrać?
Oszaleć można!
3maj się dzielnie!
Pozdrawiam!


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 14:04

Offline
domownik
Dołączył(a): 7 sty 2016, o 17:47
Posty: 59

Wybacz cynamonku, trochę mnie śmieszą takie argumenty typu za 10, 20 lat po operacji. Tego nie przewidzi nikt.
Faktem jest, że mogłam domyśleć się co mnie czeka za 10, 20 lat, gdybym nie podjęła decyzji o operacji.
Wiem jak czułam się ze skoliozą 10 i 20 lat temu /wykryto ją u nnie jak miałam 13 lat, czyli standard/ a jak jeszcze niedawno przed nią. Masakra!
Skolioza dziewczyny to zjawisko nieodwracalne i postępujące, niestety.
Mogę chodzić teraz na spacery po kilkanaście kilometrów, póki mi nogi pozwolą a nie kręgosłup. Nareszcie!!! :D
Calineczko i Gabrielo jeszcze raz życzę Wam podejmowania tych właściwych decyzji. Ja nie żałuję swojej.
Pozdrowienia dla Was.


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 14:18

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Widzisz Gabrielo nie mam problemów po operacji z kręgosłupem z kilku względów: miałam intensywną fizjoterapię przed operacją, i po operacji jeszcze w szpitalu też. Cóż problemy z kolanami, stopami, czy barkami to są problemy wynikające z innej przypadłości, która za pewne jest odpowiedzialna za skoliozę. Nadwaga no cóż jak na złość też inna przypadłość - skalpelem nie mam zamiaru jej załatwiać. A to, że odczuwam ból czasem to jest wg Ciebie problem? Przecież to jest wręcz oczywiste, że po ingerencji chirurgicznej na głupią zmianę pogody odczuwa się ból - u mnie na szczęście tylko pogoda jest winowajcą. Ja cały czas piszę o tym, że operacja nie wyeliminuje bólu, ból będzie ale z innych przyczyn. Coś zniknie ale coś się pojawi. No podejmując decyzję o operacji myślę, że osoby decydujące powinny mieć świadomość różnych konsekwencji, które mogą ale nie muszą się pojawić - myślę, że to jest uczciwe aniżeli mówić o samych plusach... Każda operacja niesie ze sobą ryzyko, które zawsze jest i tego też powinno się być świadomym. Jest ono zminimalizowane maxymalnie.... oczywiście :) Idealny przykład powiadasz.... gdzieś w jakiś postach metoda jaką zostałam zooperowana jest obecnie uznawana za przestarzała i w ogóle za złą.... nie rozumiem tego, przecież jest wszystko OK więc dlaczego jest krytykowana? bez sensu. reasumując nie mogę być idealnym przykładem ponieważ byłam zoperowana krytykowaną obecnie metodą haha nonsens ale tak to należy rozumieć. Większość wypowiedzi faktycznie nie rozumiem o czym tu ludzie piszą :) to źle? Nie wydaję mi się. Ty też nie wszystko co ja piszę rozumiesz. Staram się zrozumieć niektóre sprawy prowadząc dyskusję z kimś, ale aby to zrozumieć najpierw muszę zrozumieć tok rozumowania i podejścia do różnych tematów no i do samej dyskusji. Jak ktoś każdą dyskusję odbiera jako atak no to ciężko zrozumieć, wtedy nie ma konstruktywnej dyskusji a zaczyna się kłótnia z fochami jednej strony.
Kasiu dlaczego śmieszą ? Optymizm osłabł ? Przecież efekt operacji powinien utrzymywać się na wiele wiele lat a nie być super tylko na początku .... wtedy znaczyłoby to, że operacja nie jest taką dobrą opcją. A jak będzie nadal tak fajnie jak jest teraz to świetnie bo będziesz mogła doradzać przyszłym koleżankom, które będą musiały podjąć decyzję o operacji. Chyba bardziej przekonujące są osoby z długim stażem bez problemowego życia po operacji aniżeli tym krótszym.... czy się mylę?


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 15:06

Offline
domownik
Dołączył(a): 7 sty 2016, o 17:47
Posty: 59

Optymizm mi nie osłabł wręcz przeciwnie. Nie decydowałabym się na etap II, który mam 19.08.
A co do doradzania to właśnie Ty starasz się odgrywać rolę osoby doradzającej. Cytuję fizkoma " Widzę, że co raz lepiej spełniasz na tym Forum rolę "lekarza pierwszego kontaktu". :-)
Ja opisuję tylko swój przypadek, czytaj dokładniej.
A ,więc niestety mylisz się...


Góra Góra
  Zobacz profil

12 sie 2016, o 16:59

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Czytam dokładnie Kasiu ;) ah żarcik fizkoma, przecież dał cudzysłów. Forum i grupa fb jest nastawiona na skalpel :) Inne metody leczenia są bagatelizowane.
Kasiu jak chcesz opisywać swój przypadek bez radzenia to musiałabyś to robić w inny sposób. Czytając Twoje posty ja wyczytuję rady, wiesz że aby radzić nie potrzeba używać słowa "rada"?


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do: