» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ] 

22 paź 2015, o 16:08

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Czesc,
przyzwyczailam sie do mojej skoliozy i czesto o niej zapominam, przynajmniej dopoki nie pojade na zakupy i zaczynam przymierzac za waskie rszeczy :} Ja nawet nie wiem ile m am stopni, ostatni raz bylam u lekarza ok. 15 roku zycia. Wydaje mi sie, ze stopien mojego skrzywienia to ok. 90 stopni, ale moge sie nieco mylic. nie mam jeszcze 40 lat, urodzilam kilka lat temu dziecko w sposob naturalny. Po ciazy kregoslup troche polecial i skrzywienie sie powiekszylo. Mam tez delikatne problemy oddechowe, ale nie wiem czy glownie od kregoslupa poniewaz od dawna cierpie na astme alergiczna.
Pozytywnie: wiekszosc osob nie wie, ze mam skolioze, wiem jak sie ubrac, jaka postawe przyjac. Lubie nosic plecaczki i inne fajne ukrywacze plecow. Urodzilam silami natury dziecko, nigdy przenigdy nie czulam sie gorsza. Prowadze dobrze prosperujaca firme, czesto wyjezdzam, spotykam sie z ludzmi, jestem bardzo aktywna. Z oporami i roznymi maskowaniami, ale chadzam na basen z recznikiem na prawej stronie plecow. Na koncu basenu zdejmuje go, wskakuje do wody, a wychodze tylem zeby nikt nic nie zauwazyl ;) Nie jestem nastawiona pro sportowo, ale w zaden sposob nie czuje ograniczen, moge robic co chce, chodze na pilates na zumbe itp. Pewnie widac skrzywienie i czesto mnie to stresuje, ale trudno, nie bede sie chowac. ! Najwazniejsze - plecy mnie nie bola, nie bolaly w ciazy. Podczas ciazy bylam najsprawniejsza z moich kolezanek, sama wkladalam rajstopy [zima], wiazalam buty do dnia porodu. Jakies delikatne bole zdarzaly sie i czasem cos mnei zaboli, ale to nie jest jakis problemi nie jest to wcale nasilone.
Jednak przeraza mnie fakt, ze skrzywienie byc moze po malu postepuje, co bedzie za kilkanascie kolejnych lat, jak zniosa to moje pluca, czy problemy z krazeniem sprawia ze szybciej zejde z tego swiata. Mam dziecko i mam dla kogo zyc wiec pomijajac wyglad, ktory bardzo chcialabym poprawic to pal licho, ale chce zyc normalnie. I nie wiem czy jest sens sie operowac, czy sobie nie zaszkodze, czy nie usztywnie plecow i dopiero zaczna mnie bolec. Co byscie mi radzili ? Ja wiem, ze to pytanie do lekarza i raczej ze zdjeciem rtg w reku, ale chociaz ogolnie cos doradzicie, hmm ? Pozdrawiam Was !


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

22 paź 2015, o 17:26

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 sty 2015, o 20:23
Posty: 133
Lokalizacja: Lublin

sylwkasylwka napisał(a):
Czesc,
przyzwyczailam sie do mojej skoliozy i czesto o niej zapominam, przynajmniej dopoki nie pojade na zakupy i zaczynam przymierzac za waskie rszeczy :} Ja nawet nie wiem ile m am stopni, ostatni raz bylam u lekarza ok. 15 roku zycia. Wydaje mi sie, ze stopien mojego skrzywienia to ok. 90 stopni, ale moge sie nieco mylic. nie mam jeszcze 40 lat, urodzilam kilka lat temu dziecko w sposob naturalny. Po ciazy kregoslup troche polecial i skrzywienie sie powiekszylo. Mam tez delikatne problemy oddechowe, ale nie wiem czy glownie od kregoslupa poniewaz od dawna cierpie na astme alergiczna.
Pozytywnie: wiekszosc osob nie wie, ze mam skolioze, wiem jak sie ubrac, jaka postawe przyjac. Lubie nosic plecaczki i inne fajne ukrywacze plecow. Urodzilam silami natury dziecko, nigdy przenigdy nie czulam sie gorsza. Prowadze dobrze prosperujaca firme, czesto wyjezdzam, spotykam sie z ludzmi, jestem bardzo aktywna. Z oporami i roznymi maskowaniami, ale chadzam na basen z recznikiem na prawej stronie plecow. Na koncu basenu zdejmuje go, wskakuje do wody, a wychodze tylem zeby nikt nic nie zauwazyl ;) Nie jestem nastawiona pro sportowo, ale w zaden sposob nie czuje ograniczen, moge robic co chce, chodze na pilates na zumbe itp. Pewnie widac skrzywienie i czesto mnie to stresuje, ale trudno, nie bede sie chowac. ! Najwazniejsze - plecy mnie nie bola, nie bolaly w ciazy. Podczas ciazy bylam najsprawniejsza z moich kolezanek, sama wkladalam rajstopy [zima], wiazalam buty do dnia porodu. Jakies delikatne bole zdarzaly sie i czasem cos mnei zaboli, ale to nie jest jakis problemi nie jest to wcale nasilone.
Jednak przeraza mnie fakt, ze skrzywienie byc moze po malu postepuje, co bedzie za kilkanascie kolejnych lat, jak zniosa to moje pluca, czy problemy z krazeniem sprawia ze szybciej zejde z tego swiata. Mam dziecko i mam dla kogo zyc wiec pomijajac wyglad, ktory bardzo chcialabym poprawic to pal licho, ale chce zyc normalnie. I nie wiem czy jest sens sie operowac, czy sobie nie zaszkodze, czy nie usztywnie plecow i dopiero zaczna mnie bolec. Co byscie mi radzili ? Ja wiem, ze to pytanie do lekarza i raczej ze zdjeciem rtg w reku, ale chociaz ogolnie cos doradzicie, hmm ? Pozdrawiam Was !



Witaj, ja obecnie mam 32 lata i zdecydowałam się na operację. Mam dużą skoliozę 100 stopni, więc widać jak włoże nieodpowiednie ubrania - niestety. Fakt, również nauczyłam się z nią żyć, nie odczuwam zbytnio żadnych dolegliwości, czy oddechowych, krążeniowych, czy bólowych, chyba, że jestem cały dzień na nogach, wtedy bolą plecy, ale odpoczynek na leżąco i po bólu.
Uważałam, że nie ma potrzeby tego naprawiać, skoro tyle już z tym żyję.... ale... no właśnie. Trafiłam do ortopedy dr Kłapcia z Lublina, który wyjaśnił mi, to, że teraz jest ok, to nie znaczy, że tak będzie za 10 -15-20 lat. Wszystko będzie postępować i gwarantuje mi, że z czasem wyląduje na wózku, bo skrzywienie będzie bardzo duże, ale wtedy już nic nie da się zrobić i on mi nie pomoże. Pojawią się problemy z oddychaniem i inne skutki skoliozy. Zaproponował operację, wszystko wyjaśnił - zgodziłam się, obecnie czekam, termin mam wyznaczony na luty 2016. Boję się jak diabli ale wiem, że jeśli tego nie zrobię, to będzie bardzo źle w przyszłości a poddając się operacji mogę soboe pomóc - zaufałam w 100% lekarzowi!


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 08:37

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Kasia - bardzo dizękuję za szybką odpowiedz. Czy monitorujesz to czy Twoje skrzywienie faktycznie się pogłębia ? Czy to nieuniknione ? Bo wiesz moja kuzynka ma bardzo duży stopień skrzywienia, ok. 120 stopni może, ale to też tak na oko. W każdym razie to już nie jest sprawa do ukrycia pod ubraniem. Kuzynka jest przed 50tką, ma pewne zmianyu w płucach rozedmowe, ale na operację nigdy sie nie zdecydowala. Natomiast gdy byla na kontroli po kilkunastu latach okazalo sie, ze skrzywienie w ogole sie nie poglebilo. Lekarz stwierdzil, ze widocznie kregoslup okostnial [czy jakos tak] i najlepiej tak juz to zostawic. Natomaist nie byl to jakis uznany specjalista... Kuzynka normalnie pracuje i funkcjonuje. Mam tez znajomą babci, ktora od zawsze miala ogromne skrzywienie, urodzila dwoch synow, natomiast nie wiem czy to skrzywienie z wiekiem sie poglebialo i jak mocno. Wiem, ze w wieku mocno po 80tce normalnie sie poruszala i mimo ogromnego skrzywienia wcale nei jezdzila na wozku. Czy kwestia "wozka" itp., o ktorej mowil Ci lekarz dotyczy Twojego rodzaju skrzywienia czy wg lekarza wszystkim osobom z silnym skrzywieniem to grozi ? Moje nieliczne doswiadczenia tego nie potwierdzaja, ale lekrz na pewno zna o wiele wiecej przypadkow. Wiesz, ja nie chce absolutnie zniechecac Ciebie, ani nikogo do operacji. Sama zreszta sie nad nia zastanawiam. Po prostu czytajac nawet ankiete osob po operacji widze, ze to nie jest takie oczywiste, ze czasem osoby po operacji odczuwaja bole, a ja w tej chwili nie. Po latach kregi nie objete usztywnieniem przejmuja prace i pojwia sie ich zwyrodnienie silne. Jest duzo osob po operacji wykonanej 20 lat temu, ale co bedzie za lat 30 lub 40 po operacji, co bedzie w wieku starczym. Czy ten kregoslup to wytrzyma. Wg lekarza bedzie mocniejszy po operacji niz bez niej, ale mam troche watpliwosci, moze nieuzasadnionych.
Acha i jeszcze mam pytanie: czy masz miec korekcje kregoslupa - jego naprostowanie czy tylko usztywnienie, aby skrzywienie sie nie poglebialo ?


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 09:53

Offline
domownik
Dołączył(a): 31 sie 2015, o 11:57
Posty: 125

dziś, raczej wszystkie przeprowadzone operacje, maja na celu naprostowanie i usztywnienie kręgosłupa, dodatkowo poprawienie estetyki pleców. co za tym idzie, nie robi się operacji, np. 120 st, zatrzymujących te 120st skrzywienie i nie poprawiając go. Przy takich dużych skoliozach, w odpowiednich ośrodkach leczenia skolioz, daje się utrzymać calkiem niezle efekty, choć zazwyczaj duże skrzywienia wymagają założenia najpierw halo, następnie operacji, ale ze skoliozy IVst można zejść do skliozy IIst. Ja tez raczej jestem przeciwnikiem operacji, ale.... Moim zdaniem, skoliozy powyżej 70-80st warto przemyslec czy należy operować, z naciskiem jednak, ze operacja jest lepsza niż jej brak.... warto pamiętać, jak sama piszesz, u lekarza ostatni raz byłaś jak miałaś 15 lat, od tego czasu zmieniło się bardzo dużo, m.in. techniki operowania, wykorzystywany sprzęt do operacji, nieraz niepotrzebna jest już resekcja garbu, bo garb zmniejsza się już po operacji prostowania kręgosłupa, poprawienie komfortu zycia, itp. itd. warto to skonsultować z odpowiednim lekarzem.. ale niestety ten medal ma dwie strony, tak jak piszesz, nikt nie da Ci gwarancji, jak to będzie po operacji, operacja, to krok po którym nie można się już cofnac


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 11:26

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Dziękuję HDMI. A ty mialas operację ?
Wiesz, wlasnie to w pierwszej kolejnosci zrobię sobie zdjęcie rtg aktualne, sprawdzę cze przez ostatnie lata się poglębilo i wreszcie udam sie do lekarza.I tu pytanie: Kogo dobrego polecacie na konsultacje ???


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 12:10

Offline
domownik
Dołączył(a): 31 sie 2015, o 11:57
Posty: 125

tak jestem po operacji :) żyje jak wcześniej, i nic mi nie dolega, skrzywienia nie widać, nawet w obcisłych bluzkach, ale za dużo nie mogę na ten temat powiedzieć, bo jestem dopiero rok po operacji, poczekajmy jeszcze ładnych parę lat :)
koniecznie sprawdź, wiesz może być tak ze skrzywienie się nie pogłębiło. Mi przez ok 10 lat, nie poleciał ani stopień, nie wiem, czy ma to związek, ale w tym czasie, nie ćwiczyłam jakoś specjalnie dużo, takie tam proste ćwiczenia przez 10 min co drugi dzień, albo i wcale. Może u jednych skolioza leci, u innych nie
Myślę, ze warto wybrać ośrodki, które sa polecane na forum, ale raczej w tych nowszych postach, przynajmniej z 2014 roku. Gdybym miała się 2 raz operować, to chyba wybrałabym Olsztyn (choć nie wiem, czy nie operują, tam tylko dzieci i młodzież), efekty zdjęć RTG są imponujące !!!


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 20:29

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 cze 2015, o 14:13
Posty: 12

Operację miałam po 40 tce, swoje pierwsze i jedyne dzieciątko urodziłam mając 36 lat. Skolioza była wtedy mniejsza - jak się później okazało w czasie ciąży pogłębiła się choć bardzo mało przytyłam. Zaczęły się bóle biodra nie mogłam spać o bieganiu i szybkim marszu nie było mowy. Nie dawałam rady więc kiedy lekarz potwierdził że przyczyna jest w kręgosłupie zdecydowałam się na operację. Zawsze byłam bardzo sprawna, ćwiczyłam, z ręcznikiem na basenie robiłam podobnie dało się maskować. Po operacji szału nie ma ale jakoś się funkcjonuje biodro nie boli czyli diagnoza była trafiona, zawsze mi mówiono że kręgosłup nie będzie się krzywił, w końcu się zatrzyma, straszono wózkiem, odradzano operację, a to nieprawda on się nie zatrzymuje u mnie z 80 zrobiło się prawie 100, kiedy usłyszałam ile jest załamałam się i żałowałam że nie zrobiłam operacji wcześniej. Teraz są świetne ośrodki kiedy czytam o nich to myślę że warto poprawić sobie komfort życia, zawalczyć o siebie, byle nie za późno.


Góra Góra
  Zobacz profil

23 paź 2015, o 20:54

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 sty 2015, o 20:23
Posty: 133
Lokalizacja: Lublin

gosia11 napisał(a):
Operację miałam po 40 tce, swoje pierwsze i jedyne dzieciątko urodziłam mając 36 lat. Skolioza była wtedy mniejsza - jak się później okazało w czasie ciąży pogłębiła się choć bardzo mało przytyłam. Zaczęły się bóle biodra nie mogłam spać o bieganiu i szybkim marszu nie było mowy. Nie dawałam rady więc kiedy lekarz potwierdził że przyczyna jest w kręgosłupie zdecydowałam się na operację. Zawsze byłam bardzo sprawna, ćwiczyłam, z ręcznikiem na basenie robiłam podobnie dało się maskować. Po operacji szału nie ma ale jakoś się funkcjonuje biodro nie boli czyli diagnoza była trafiona, zawsze mi mówiono że kręgosłup nie będzie się krzywił, w końcu się zatrzyma, straszono wózkiem, odradzano operację, a to nieprawda on się nie zatrzymuje u mnie z 80 zrobiło się prawie 100, kiedy usłyszałam ile jest załamałam się i żałowałam że nie zrobiłam operacji wcześniej. Teraz są świetne ośrodki kiedy czytam o nich to myślę że warto poprawić sobie komfort życia, zawalczyć o siebie, byle nie za późno.


Gosiu, Twój post bardzo mi pomóg, pomimo Twojego wieku w którym się zdecydowałaś na operację, nie napisałaś, że żałujesz!, wręcz przeciwnie jesteś zadowolona, że ją wykonałaś.

Pozdrowienia!!!!


Góra Góra
  Zobacz profil

24 paź 2015, o 09:49

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Gosiu - dzięki za informację, czy te bole zaczely sie wlasnie po ciazy ? Sluchaj, opisz prosze jak wygladala Twoja operacja, gdzie ja wykonalas i u jakiego lekarza sie leczylas. Moze poszlabym ta sama sciezka. Wiem, ze to nei najwazniejsze, ale mam firme i nie moge isc po prostu na L4. MI nikt nie wyplaci za zwolnienie, ciezko bedzie zostawic na dlugo firme, to prawie neiwykonalne. Czy dlugo trwal Twoj pobyt w szpitalu, a potem rekonwalescencja ? Poniewaz jestesmy w podobnym wieku bardzo wazne jest dla mnei to jak szybko dochodzilas do siebie oraz o ile udalo sie skorygowac Twoja skolioze. Pozdrawaim Cie i prosze, napisz wiecej.


Góra Góra
  Zobacz profil

24 paź 2015, o 15:42

Offline
domownik
Dołączył(a): 31 sie 2015, o 11:57
Posty: 125

Wcale długo nie musialabys iść na L4... Jeśli wszystko jest ok po operacji, to po 3-5 dni można wyjść do domu, a po około 3 tyg spróbować wrócić do pracy, jeszcze pewnie nie w pełnym wymiarze godzin, ale jest to całkiem realne... A po kolejnych trzech, można wrócić do całkowitej zdolności do pracy, ale to oczywiście przy założeniu braku komplikacji po operacji, no i pisze to tez nie młoda osoba, która miała operacje, bo w wieku 25 lat jest się już dość "starym" jak na korekcję skoliozy ;) ja po 4 tyg wytrzymałam cały dzień w szkole id godz 8 do 20, a po 7 wróciłam do pracy, ale juz po 4 czułam się na siłach


Góra Góra
  Zobacz profil

25 paź 2015, o 17:52

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 cze 2015, o 14:13
Posty: 12

Po operacji było bardzo ciężko ale urosłam 4 cm. niestety już ich nie ma bo kręgosłup siadł i niestety przytyłam - zaczęła się menopauza. Z powodu rozciągnięcia bolało wszystko nie ma skali na określenie bólu, nie pomagało leżenie na zmianę z chodzeniem po korytarzu, siadanie na poduszkach które układali mi najbliżsi na fotelu aby było wyżej, tabletki przeciwbólowe regularnie co do godziny, wszystkie czynności wykonywane sprawiały ból łącznie z wizytą w toalecie. Na początku byłam jak robot, kiedy sobie to przypominam - okropne, ale jednocześnie proste plecy. Dobrze że miałam na kogo liczyć bo sama nie dałabym rady, ale to może dlatego że miałam już taki wiek- było ciężko. Wiem też że można było więcej wyprostować i plecy wyglądałyby teraz lepiej, ale niestety nie sprawdziłam tego wtedy. Zawsze warto sprawdzić u kilku lekarzy nie ograniczać się do jednego, słyszałam bardzo pozytywne opinie o Olsztynie, Bakalarku, Urbański we Wrocławiu, decyzja jest trudna tym bardziej że po operacji trzeba na siebie uważać. Organizm 40 latka i 25 latka to niebo i ziemia tak samo jest z regeneracją i powrotem do zdrowia. Pozdrawiam.


Góra Góra
  Zobacz profil

25 paź 2015, o 20:24

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Gosiu - mialas taki bol wlasnie od razu po operacji ? Jak dlugo dochodzilas do siebie ? W jakim wieku poddalas sie operacji i ile udalo sie skorygowac skolioze ? Zaniepokoilo mnie tez Twoje stwierdzenie, ze kregoslup siadl, tzn. znowu sie skrzywil ? Myslalam, ze po operacji nie ma juz takiej opcji, ze tylko bez operacji moze tak sie stac. Dzieki za porady nt. osrodka, jestem wdzieczna za kazda informacje.
Gosiu podjelabys sie jeszcze raz tej operacji gdybys miala cofnac czas ???


Góra Góra
  Zobacz profil

27 paź 2015, o 20:27

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 cze 2015, o 14:13
Posty: 12

Im wcześniej operacja tym lepiej, ból po operacji jest okropny, ja dochodziłam do zdrowia długo, 3 razy narkoza to duże obciążenie dla organizmu zwłaszcza w wieku 44 lat bo tyle miałam przy pierwszym etapie. Nie miałam wyboru biodro bolało bardzo musiałam się zdecydować na operację, ale żałuję że nie pomyślałam o innych ośrodkach gdzie operują dorosłych. Pozdrawiam, konsultuj się z innymi lekarzami i wybierz rozsądnie, bo obiecywane złote góry zmieniają się w pagórki.


Góra Góra
  Zobacz profil

28 paź 2015, o 09:48

Offline
domownik
Dołączył(a): 3 cze 2014, o 17:57
Posty: 20

sylwkasylwka napisał(a):
Czesc,
przyzwyczailam sie do mojej skoliozy i czesto o niej zapominam, przynajmniej dopoki nie pojade na zakupy i zaczynam przymierzac za waskie rszeczy :} Ja nawet nie wiem ile m am stopni, ostatni raz bylam u lekarza ok. 15 roku zycia. Wydaje mi sie, ze stopien mojego skrzywienia to ok. 90 stopni, ale moge sie nieco mylic. nie mam jeszcze 40 lat, urodzilam kilka lat temu dziecko w sposob naturalny. Po ciazy kregoslup troche polecial i skrzywienie sie powiekszylo. Mam tez delikatne problemy oddechowe, ale nie wiem czy glownie od kregoslupa poniewaz od dawna cierpie na astme alergiczna.
Pozytywnie: wiekszosc osob nie wie, ze mam skolioze, wiem jak sie ubrac, jaka postawe przyjac. Lubie nosic plecaczki i inne fajne ukrywacze plecow. Urodzilam silami natury dziecko, nigdy przenigdy nie czulam sie gorsza. Prowadze dobrze prosperujaca firme, czesto wyjezdzam, spotykam sie z ludzmi, jestem bardzo aktywna. Z oporami i roznymi maskowaniami, ale chadzam na basen z recznikiem na prawej stronie plecow. Na koncu basenu zdejmuje go, wskakuje do wody, a wychodze tylem zeby nikt nic nie zauwazyl ;) Nie jestem nastawiona pro sportowo, ale w zaden sposob nie czuje ograniczen, moge robic co chce, chodze na pilates na zumbe itp. Pewnie widac skrzywienie i czesto mnie to stresuje, ale trudno, nie bede sie chowac. ! Najwazniejsze - plecy mnie nie bola, nie bolaly w ciazy. Podczas ciazy bylam najsprawniejsza z moich kolezanek, sama wkladalam rajstopy [zima], wiazalam buty do dnia porodu. Jakies delikatne bole zdarzaly sie i czasem cos mnei zaboli, ale to nie jest jakis problemi nie jest to wcale nasilone.
Jednak przeraza mnie fakt, ze skrzywienie byc moze po malu postepuje, co bedzie za kilkanascie kolejnych lat, jak zniosa to moje pluca, czy problemy z krazeniem sprawia ze szybciej zejde z tego swiata. Mam dziecko i mam dla kogo zyc wiec pomijajac wyglad, ktory bardzo chcialabym poprawic to pal licho, ale chce zyc normalnie. I nie wiem czy jest sens sie operowac, czy sobie nie zaszkodze, czy nie usztywnie plecow i dopiero zaczna mnie bolec. Co byscie mi radzili ? Ja wiem, ze to pytanie do lekarza i raczej ze zdjeciem rtg w reku, ale chociaz ogolnie cos doradzicie, hmm ? Pozdrawiam Was !

Cześć, ....skąd ja to znam :) jakbym czytała o sobie , normalne - aktywne życie , sztuka kamuflażu na najwyższym poziomie (u mnie nawet lekarz kiedy weszłam do gabinetu nie wiedział o co mi chodzi) , ale sielanka się skończyła... może to magiczna 40 robi swoje ale przekonałam się (boleśnie),że skolioza to nie tylko defekt estetyczny, z wiekiem kręgosłup słabnie tworzą się zwyrodnienia skrzywienie się pogłębia itd itd w sumie rok temu zaczęłam szukać pomocy bo wcześniej nie zdawałam sobie sprawy ,że ból może trwać non stop , a radość sprawia lekka w nim ulga... tak tak boli cały czas czasem mniej czasem mocno ale już nie przestaje, moje skrzywienie przez te lata od diagnozy (14 rok życia) poszło o ok 25 stopni dalej, teraz mam 42 lata i 75 stopni w piersiowym a 56 w lędźwiowym. Za miesiąc mam pierwszą operacje w Lublinie, obawy duże ... ale na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie ,że może być jeszcze gorzej! jeśli mogłabym cofnąć czas to na pewno zoperowałabym się wcześniej, żeby nie dopuścić do tego co mam teraz. Nie pamiętam już dnia bez bólu.... mam nadzieje,że po operacji jednak takie będą :)))


Góra Góra
  Zobacz profil

4 lis 2015, o 09:06

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2014, o 15:41
Posty: 272

gosia11 napisał(a):
Im wcześniej operacja tym lepiej, ból po operacji jest okropny, ja dochodziłam do zdrowia długo, 3 razy narkoza to duże obciążenie dla organizmu zwłaszcza w wieku 44 lat bo tyle miałam przy pierwszym etapie. Nie miałam wyboru biodro bolało bardzo musiałam się zdecydować na operację, ale żałuję że nie pomyślałam o innych ośrodkach gdzie operują dorosłych. Pozdrawiam, konsultuj się z innymi lekarzami i wybierz rozsądnie, bo obiecywane złote góry zmieniają się w pagórki.





Gosia 11 (jeśli mozna wiedzieć) gdzie się operowałaś ?
Wiem, że mnie też czeka operacja w przyszłości. Pisałaś, że troche żałujesz, że nie poszukałaś lepszego ośrodka, dlatego pytam.


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 132 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do:  
cron