Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - Wdowi garb i spondyloza kręgosłupa szyjnego
  
» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 

5 sie 2014, o 08:06

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Witam, chciałam zapytać, czy ktoś z państwa boryka się lub może spotkał się z powyższym zaburzeniem (jak w temacie). Cierpię, jak się okazało na spondylozę odcinka szyjnego kręgosłupa (niedawny wynik MR). Choroba bardzo utrudnia życie, właściwie zmienia je w pewną wegetację. Codzienne bole głowy, napięte ramiona i szyja, zmęczenie, uczucie jakby przykurczu wszystkich mięśni szyjnych. Ból barku, drętwienie ręki, do tego zimno w kończynie. Zauważyłam też, że z tyłu na szyi wytworzył mi się rodzaj garbiku (jeden z lekarzy internistów nazwał to „garbem wdowim”), który nie tylko boli i przeszkadza ale też wizualnie (zwłaszcza gdy patrzy się z boku) nadaje sylwetce okropny wygląd. Od dawna biorę antydepresanty (gdyż choroba znacznie pogorszyła mój stan) oraz mydocalm, ten ostatni jednak nie pomaga w łagodzeniu bólu i napięcia mięśni. Jaka jest u nas służba zdrowia każdy wie-czekam w tej chwili na spotkanie z ortopedą, ale wizytę mam dopiero za 2 miesiące. Czy mogę do tego czasu udać się samodzielnie na masaże lecznicze czy jest to zabronione? Czy ktoś może wie, jak leczy się tę przypadłość? Czy grozi to operacją? Zaznaczę, że mam pracę siedzącą, zero ruchu i niestety, nie mogę tego zmienić. W razie zainteresowania, podam dokładny wynik rezonansu. Dziękuję.


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

5 sie 2014, o 08:32

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

Garb wdowi to tak zwana poglębiona kifoza odcinka piersiowego, która charakteryzuje się wysunięciem głowy ku przodowi jak przy lordozie szyjnej, ze zgrubienia w dolnym fragmencie odcinka szyjnego. Przyczyna tej choroby może mieć podloze genetyczne lub tez zwiazana z osteoporozą. Zauwżalne jest pochylenie sylwetki pacjentka która chakteryzuję się szyją żółwia. Konsultacja u dobrego fizjoterapeuty oraz podjęcie terapii funkcjonalnej może pomniejszyć defekt, polepszyć samopoczucie i zmniejszyć dolegliwośći bólowe z tym związane. Owszem leczenie jest długofalowe ale przy wczesnym rozpoznaniu i szybkim skorzystaniu z pomocy terapeuty przynosi dobre skutki. Praca na tkankach miękkich przy pomocy masażu, czy też kinesiotapingu. Aby pacjent odczuł pozytywne efekty oczywiscie musi w 100% wspolpracowac z terapeutami aby ułatwić mu prace a przy tym odniesc szybsze efekty leczenia.


Góra Góra
  Zobacz profil

5 sie 2014, o 09:10

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Także wskazano u mnie lordozę, więc to by się zgadzało. Nie zauważam u siebie wysunięcia głowy do przodu, jedynie ten garbik tłuszczowy z tyłu szyi. Co do osteoporozy, brzmi trochę przerażająco bo mam dopiero (czy już?) równe 30 lat. Czy takie masaże musi wskazać lekarz, czy sama mogę się wybrać do rehabilitanta? A ten kynesiotaping? Czy samemu można zakupić takie taśmy?


Góra Góra
  Zobacz profil

5 sie 2014, o 10:51

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

Najlepiej najpierw skonsultować się z lekarzem aby zobaczył na RMI a dopiero potem ustalił terapię. Masaż leczniczy z pewnością zaleci, a te taśmy kinesiotaping to zakłada rehabilitant bo wie w jakie miejsce je nalepić zeby dobrze ustabilizowac odcinek


Góra Góra
  Zobacz profil

5 sie 2014, o 22:52

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 656

Karpatka49,
Obajwy jakie opisujesz: spondyloza, bóle głowy, wieczne zmęczenie, przykurcz mięsni szyi i sztywność karku + "garb wdowi" to typowe objawy dla problemów w obrębie śródpiersia (klatka piersiowa) a idąc jeszcze dalej na poziomie przejścia klatki piersiowej w jamę brzuszną (Diaphragma). Etiologię z zakresu genetyki radzę odłożyć na kiedyś indziej. Osteoporozę z kolei łatwo wykluczyć lub potwierdzić. Dodatkowo ból barku, drętwienie ręki i zimna kończyna sugeruje Zespół Górnego Otworu Klatki Piersiowej z uciskiem na pęczek naczyniowo-nerwowy (terminy anatomiczne przeczytaj w necie). Oczywiście to wszystko wymaga potwierdzenia. Uważam, że wizyta u ortopedy nic nie wniesie. Przepisze masaże, fizykoterapię i kinezyterapię. Może nawet przepisać kinesiotaping. Szkoda czasu i szkoda Twojego zdrowia. Tobie potrzebna jest pomoc ze strony terapeuty, specjalisty Integracji Strukturalnej pracującego na łańcuchach powięziowo-mięsniowych. Dopiero po takiej terapii poczujesz komfort, odzyskasz ruchomość w szyi, zlikwidujesz ból barku (prawy bark? :-)).
Dla uzupełnienia; czy masz przypadkiem inne problemy zdrowotne na poziomie głowy (szumy uszne, zgrzytanie zębami), szyi (trzeszczenie podczas ruchu), klatki piersiowej (uczucie ściskania) i brzucha (problemy trzewne, bolesne miesiączki, częste zapalenia pęcherza moczowego itp, itd)?

Mydocalm szczerze odradzam. W Twoim przypadku nie pomoże, przyniesie więcej szkód niż pożytku.

Fizkom


Góra Góra
  Zobacz profil

6 sie 2014, o 08:02

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Byłam już u 3 oretopedów i rzeczywiście na razie kończy się na badaniach, jednak wykluczono u mnie zarówno zespól górnego otworu klatki piersiowej jak i dodatkowe żebro szyjne, a także zespól mięśni pochyłych (terminy nic mi nie mówią), chociaż rzeczywiście objawy bardzo wskazują na te przypadłości ale lekarze na początku to zasugerowali, jednak rtg, tomograf i rezonans nic nie wykazały.... Bóli brzucha nigdy nie miałam, podobnie jak szumów usznych czy zgrzytania zębami, więc to odpada. Moje objawy całkowicie koncentrują się na szyi i ramionach, niemniej ponieważ żyję w permanentnym stresie pewnie i on także swoje "dokłada" :( Mam jedynie częste zgagi i niestrawność ale to częste i można przypisać wielu zaburzeniom. Wyniki krwi idealne, CRP jak u noworodka. Zaznaczę, że wszystkie te złe objawy pojawiły się u mnie po ciąży, jakieś 6 miesięcy od urodzenia dziecka organizm dosłownie zamienił się we wrak i tak zapada dalej:/ Czy ktoś na razie, doraźnie, jest w stanie polecić mi jakiś dobry lek rozluźniający mięśnie (tabletki), tudzież maść? Na razie smaruję Gorvitą dla sportowców na przemian z traumonem, ale niestety nic nie pomagają:(


Góra Góra
  Zobacz profil

6 sie 2014, o 10:45

Offline
domownik
Dołączył(a): 14 kwi 2014, o 16:15
Posty: 44

Karpatka49 jakbym czytała o sobie. Mam bardzo podobny problem z odcinkiem szyjnym i też zaczęło się to u mnie po urodzeniu dziecka. Mam 29 lat. Miałam codzienne silne bóle głowy, napięte ramiona i szyję, drętwienie rąk w nocy. Na dzień dzisiejszy jest już lepiej, choć niestety tak do końca nie mogę się tego pozbyć. Ja swoją drogę w wyleczeniu zaczęłam od wizyty u ortopedy. Zlecił zakup poduszki ortopedycznej i masaże. Później poszłam do neurologa. Przepisał leki zmiękczające mięśnie i przeciwzapalne (nic to nie dało także jestem przeciwniczką brania leków zwłaszcza tych zmiękczających mięśnie). Do tego skierował mnie na laseroterapię, światłoterapię i ćwiczenia indywidualne. Później polecono mi dobrego osteopatę, który zajmuje się rozluźnianiem mięśniowo – powięziowym. I właśnie to dopiero mi pomogło. Bóle głowy ustąpiły całkowicie i to po jednej 40 minutowej wizycie, która kosztowała mnie 70zł. Także polecam znalezienie dobrego osteopaty, bo od tego moim zdaniem najlepiej zacząć. Do tego ćwiczę 2 razy dziennie. Zestaw ćwiczeń ten co rehabilitantka mi dobrała zmodyfikowany przeze mnie. Generalnie na część szyjną robię ćwiczenia rozciągające i później wzmacniające mięśnie. Mam też 2 ćwiczenia na barki. Poza odcinkiem szyjnym mam jeszcze problem z odcinkiem lędźwiowym i jestem po operacji skoliozy, także mam usztywnienie. Ogólnie to też mi ciężko żyć z tym wszystkim, ale Synek daje mi dużo siły. Cały dzień się Nim opiekuję i nie mogę sobie pozwolić na załamanie się. Także walczę, choć nie jest łatwo.


Góra Góra
  Zobacz profil

6 sie 2014, o 11:47

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Od czegoś trzeba zacząć...Też mam poduszkę ortopedyczną, ale wydaje mi się, że ona jednak pogłębia garb bo jak układam na niej głowę to idą kręgi do góry i narasta ta "narośl" z tyłu. Szukam jakiejś dobrej poduszki na zmniejszenie albo złagodzenie garbika, ale nie mogę namierzyć. Może ktoś coś poleci? Ćwiczenia dwa razy dziennie? Nawet jakby zajęły tylko 15 minut to musisz mieć super grzeczne i nieabsorbujace dziecko, jesli możesz na to wygospodarować czas:0 Zajmuję się dzieckiem od rana do późnego wieczora, w międzyczasie praca. Wieczorem padam nieżywa, nie ma mowy o wypiciu herbaty a co dopiero katusze ćwiczeń...Może dlatego przy moim obecnym trybie życia jestem za tym, aby jednak brać leki, jeśli mogą pomóc chociaż one....Przyznam, że ja chodziłam do kręgarza i mi bardzo pomagał, zmniejszało się napięcie i widoczny garb ale pan ten poważnie zachorował i już nie przyjmuje, co spowodowało rozpacz wielu jego pacjentów, a nie mogę teraz znaleźć nikogo, kto by mi w takim samym stopniu odpowiadał, zarówno jeśli chodzi o komfort, zaufanie, poczucie wstydu jak i ogólne warunki:( Cena nie gra tutaj roli, ale z danym lekarzem/masażystą od razu czujesz czy chcesz współpracować czy nie.


Góra Góra
  Zobacz profil

6 sie 2014, o 20:41

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 656

Karpatka49,
Tutaj żadna maść, żaden lek p/bólowy i p/zapalny, żaden miorelaksant (Mydocalm) nie pomogą. Szkoda czasu, szkoda zdrowia, szkoda żołądka. Nie tędy droga ……
Będę nadal upierał się przy tym co napisałem. Zespół Górnego Otworu Klatki Piersiowej często charakteryzuje się objawami jakie Ty opisałaś. Aby to potwierdzić lub wykluczyć wykonuje się 3 testy. Na RM często nawet tego nie zobaczysz……..
Raz jeszcze napiszę, przyczyn problemu trzeba szukać na poziomie śródpiersia a idąc dalej na poziomie przepony klatkowej (Diaphragma). Jest to tym bardziej prawdopodobne, że jak pisz problemy rozpoczęły się jakiś czas po porodzie. Prawdę mówiąc, to wiele jeśli nie wszystko wyjaśnia. Dla terapeutów zajmujących się uwalnianiem powięziowo-mięsniowym to elementarz …….

Karpatka49, Karola85,
Obie piszecie o waszych problemach, które rozpoczęły się po rozwiązaniu ciąży. Warto tutaj byłoby zapytać Was jak przebiegała ciąża, jaki był poród (o czasie, wywołany), czy krocze zostało ochronione czy nacięte, czy poród był fizjologiczny czy poprzez cesarskie cięcie, czy powłoki brzuszne uzyskały już wstępne i wystarczające napięcie aby umożliwić prawidłową pracę przepony klatkowej (Diaphragma) i prawidłowe ciśnienie w jamach ciała. To wszystko pytania, na które odpowiedzi mogą stanowić wyjaśnienie przyczyn waszych dolegliwości bólowych. Prawdę mówiąc, przy stawianiu diagnozy takich pytań w waszym przypadku jest o wiele więcej ale to nie czas i miejsce na to.

Raz jeszcze podkreślam: w sytuacji, o której pisze Karpatka49 najlepsze efekty osiągnie się poprzez pracę na łańcuchach powięziowo-mięśniowych. Potwierdza to zresztą Karolai85.

Fizkom


Góra Góra
  Zobacz profil

7 sie 2014, o 07:49

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Rozumiem,że leki to nie jest wyjście, jednak w sytuacji gdy człowiek przy dziecku ma w ciągu dnia zaledwie godzinę na wszystko inne niż dziecko, to chyba na razie jedyne rozwiązanie. Póki moje dziecko nie zacznie chodzić do przedszkola nie mam technicznej możliwości wyrywania się na zabiegi, chyba, że ktoś będzie je robił o 22 wieczorem lub 6 rano, jak dziecko jeszcze śpi. Ja miałam poród przez CC, ciąża zagrożona-stan przedrzucawkowy, monstrualne nadciśnienie, ale to nie po ciąży mi się zaczęły te konkretne problemy, one się tylko wtedy zaostrzyły, ale już wiele czasu przed ciążą mnie to bolało i męczyło. Rozumiem, że nawet rezonans który wykonałam niczego nie wyjaśnia i w ogóle takie badania nic nie znaczą? Mam prośbę-czy ktoś z państwa mógłby polecić naprawdę dobrą poduszkę ortopedyczną przy spondylozie i garbie oraz powyższych problemach. Taką, która nie pogłębi zmian. Dziękuję.


Góra Góra
  Zobacz profil

7 sie 2014, o 08:45

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

hmmm, moze warto bylo by spytac w jakims sklepie medycznym napewno coś się znajdzie ;)


Góra Góra
  Zobacz profil

7 sie 2014, o 11:04

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

W żadnym ze sklepów medycznych nikt nie był w stanie polecić nic na wdowi garb. Wszystkie poduszki są niemal takie same, podtrzymują kręgi bo mają wysunięte oparcie, ale jednocześnie kładąc głowę na tym oparciu garb idzie w górę i uwydatnia się oraz pogłębia. Znowu poduszki płaskie, nie dają oparcia kręgom więc krzywi się kręgosłup, który leży jakby "w powietrzu".


Góra Góra
  Zobacz profil

7 sie 2014, o 16:34

Offline
domownik
Dołączył(a): 14 kwi 2014, o 16:15
Posty: 44

Karpatka49 co do poduszek, to mi się wydaje, że one są odpowiednie tak naprawdę dla zdrowych kręgosłupów. Ja też na płasko nie mogę spać, bo wstaję cała połamana (odcinek szyjny mam wyprostowany, a nie wygięty - a taki jest prawidłowy i dla takiego są robione te poduszki). Śpię tylko na bokach, a jak chcę spać na plecach, to mam zawsze pod ręką jaśka płaskiego.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, to rano ćwiczę, jak mój Synek ma pierwszą drzemkę i wieczorem jak już pójdzie spać.
Powiem Ci, że ja jestem przeciwniczką brania leków, bo może i one na jakiś czas by pomogły pozbyć się bólu, ale po pierwsze to tylko do czasu (bo po pewnym czasie przestaną pomagać) a po drugie mi też zależy żeby to wszystko się nie pogłębiało, a leki by tylko zlikwidowały ból, a mój stan by się dalej pogarszał. Także ja to biorę leki w ostateczności. Ale oczywiście każdy ma prawo decydować o sobie.
A powiedz ile Twoje dziecko ma lat? Moje odkąd zaczęło chodzić, to jest mi o wiele lżej. Synek ma teraz 13 miesięcy.


Góra Góra
  Zobacz profil

7 sie 2014, o 16:38

Offline
domownik
Dołączył(a): 30 lip 2008, o 14:06
Posty: 59

O ile się orientuję, nie ma żadnej "pomocy ortopedycznej" na tzw. wdowi garb. Specjalne masaże, akupresura + kinesiotaping. Ale tak czy inaczej to tylko działanie miejscowe. Rzeczywiście techniki mięśniowo-powięziowe mogą okazać się najskuteczniejsze. Ale co z tego, jeśli na nic nie masz czasu?


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

8 sie 2014, o 08:18

Offline
świeżak
Dołączył(a): 4 sie 2014, o 08:16
Posty: 8

Rzeczywiście, na nic nie mam czasu a im dziecko starsze tym go mniej i tutaj informacja dla matek-nie będzie koniecznie lżej jak dziecko starsze;) Wręcz przeciwnie, moje ma 2 latka ale odkąd chodzi to jest ciężej, bo zrezygnowało z drzemek-po prostu już ich nie potrzebuje mimo, że próbowaliśmy je utrzymać i cały dzień wisi u mnie lub u męża, by je zabawiać, organizować czas, samo się niczym nie zajmie więc przyznam, że jak było młodsze to czasu była masa a teraz cały dzień to praca i dziecko i tak na przemian. Próbujemy nauczyć małą samodzielnej zabawy ale na razie nic z tego. Nieraz nawet porządnie nie zjem a czas pędzi jak szalony. JUż dwa razy przekładałam ostatnio masaż leczniczy gdyż czasowo nie wyrobiłam:/ Przyznam, że jeśli chodzi o leki to mydocalm czy inne przeciwbólowe na mnie nie działają natomiast bardzo
widoczna ulga (rozluźnienie i "zejscie stresu", który dodatkowo napina mięśnie) jest po uspokajaczach ale ile można je przecież brać? Mam nadzieję, że gdy za rok dziecko damy do przedszkola, to ostro wezmę się za kręgosłup bo i czas na to będzie na pewno szerszy. Niedobrze, że na wdowi nie ma pomocy jak pisze dino. Czy to znaczy, że to można leczyć tylko doraźnie? A jakiś zabieg? Szkoda, ze na forum nie ma nikogo z trym problemem:(


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do: