» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ] 

6 gru 2011, o 19:03

Offline
domownik
Dołączył(a): 29 mar 2011, o 13:44
Posty: 428
Lokalizacja: Okolice Lublina

Ewcia . czym szybciej się zdecydujesz na operacje tym lepiej. Trzeba ratować to co teraz póki się da coś zrobić.


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

6 gru 2011, o 22:50

Offline
świeżak
Dołączył(a): 24 paź 2011, o 22:05
Posty: 9

ala2210555 napisał(a):
mamusia napisał(a):
Witam wszystkich . Postanowiłam się dołączyć do wcześniejszych wypowiedzi , bo jestem w podobnym wieku i ponad tydzień temu miałam operację w Lublinie (dokładnie dziś mija 9 dni) . Jeżeli chodzi o samopoczucie to z każdym dniem jest lepiej , zresztą w domu o wiele szybciej dochodzi się do zdrowia . Rok temu , kiedy zgłosiłam się do doktora Kłapeć moje skrzywienie było 55/45* . Przed operacją miałam wiele wątpliwości i już w szpitalu powiedziałam sobie, że jeśli nic się nie pogłębiło to wieję stąd . Jednak obraz , który zobaczyłam na zdjęciu RTG sparaliżował mnie . Okazało się , że przed samą operacją mam 62/50* czyli skolioza " leci" cały czas . Doktor Kłapeć okazał się cudotwórcą !!! W dolnym odcinku po pierwszym etapie zostało mi 18* a górnego narazie nie da się określić , bo wszystko ciągle się zmienia. Łopatka wystaje mi nadal ale dół (odcinek lędźwiowy) to rewelka ! Nic nie widać ! Nie ma garba! Aż chce się żyć i cierpieć dla takiego efektu . Boli , ale warto...

:)"mamusia"-jesteś chyba młodą osobą sądząc po dzieciaczkach.Grażynko,czemu tak długo zwlekałaś z operacją?Co spowodowało,że teraz chcesz się zoperować?




Mam 32 lata :-)


Góra Góra
  Zobacz profil

7 gru 2011, o 09:16

Offline
domownik
Dołączył(a): 6 lis 2008, o 08:37
Posty: 301
Lokalizacja: opolskie

ewcia napisał(a):
Witam.U mnie widzę jest najgozej mam 34 lata i 90 stopni a na dole 50 i garba.tez mysle o operacji bo mnie coraz bardziej boli ,boje sie tylko wozka ,operacje moge zrobic w niemczech i nie musze dlugo czekac tylko ten strach .pomozcie


Nie bój sie Ewcia. Strach jest normalny, poniewaz to bardzo ciezka i odpowiedzilana decyzja. jesli mozesz operacje zrobic tylko w Niemczech poszukaj dobrego specjalisty i popytaj jego pacjentów - to zawsze najlepsza rekomendacja dla lekarza. Ja mialam 85 stopni i w wieku 36 lat przeszlam operacje. I na nie żaluje :)


Góra Góra
  Zobacz profil

7 gru 2011, o 10:18

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 9 wrz 2011, o 10:04
Posty: 76
Lokalizacja: Katowice

Ewcia, ja też się strasznie boję operacji, ale jeszcze się bardziej boję tego, że zanim nadejdzie ten dzień to moja skolioza będzie dużo większa niż teraz...., Działaj Ewcia, - i tak chyba nie mamy innego wyjścia...
Pozdrawiam,


Góra Góra
  Zobacz profil

10 gru 2011, o 18:24

Offline
świeżak
Dołączył(a): 18 lis 2011, o 20:02
Posty: 6

Witaj Alu !!! Pytasz mnie czemu tak długo zwlekałam z operacją? Na początku byłam utwierdzona w przekonaniu, że skolioza u dorosłej osoby nie powinna postępować .Jednak się przeliczyłam-postępuje i to bardzo . Próbowałam się konsultować z różnymi lekarzami .Jeździłam tu i tam szukając pomocy. Byłam również w Zakopanym gdzie mi powiedziano, że osoby w moim wieku operuje się w sporadycznych przypadkach i że po takiej operacji nie można spodziewać się wielkiego efektu co do poprawy wyglądu. Jednym słowem w Zakopanym jak i na prywatnej wizycie u lekarza, który pracował w szpitalu na Lindleya, został przedstawiony mi "czarny scenariusz" takiej operacji. Spotkałam się również z opinią pewnego lekarza, że raczej na wybory miss chyba się już nie wybieram? Najbardziej przeraża mnie mój pogarszający się wygląd i narastające dolegliwości bólowe oraz świadomość. że będzie coraz gorzej. Na forum znalazłam wypowiedzi i opinie na temat dr Kłapcia i dlatego postanowiłam do niego pojechać .Myśl o zaplanowanej już przez niego operacji spędza mi sen z powiek. Każda operacja ,a zwłaszcza taka niesie za sobą ogromne ryzyko. A co jeśli się nie powiedzie i resztę życia spędzę na wózku? Wiem, że trzeba myśleć pozytywnie, ale taką ewentualność muszę brać pod uwagę. Nie ukrywam, że zależy mi na poprawieniu wyglądu. A co jeśli operacja nie przyniesie spodziewanego efektu - śledząc forum spotkałam się z takimi przypadkami. że po operacji była duża poprawa wyglądu ,a po niedługim czasie nastąpiło pogorszenie. Nie wiem co robić? Czy warto ponieść tak ogromne ryzyko?????????


Góra Góra
  Zobacz profil

12 gru 2011, o 21:03

Offline
domownik
Dołączył(a): 6 lis 2008, o 08:37
Posty: 301
Lokalizacja: opolskie

grazia.
Oczywiscie to co powiem to moje indywidualne zdanie, ale mysle ze warto. Ja rowniez mialam takie watpliwosci jak Ty. Ile nocy przeplakalam przed operacja i ile mialam watpliwosc wie tylko moj maz i przyjaciolka, ktorzy musieli sie ze mna na co dzien "mordowac". Czekalam na pierwsza operacje tylko pol roku- wtedy 2 lata temu byly takie "fajne" terminy. Potem juz dluzej trzeba bylo czekac. Mylse, ze takze z powodu niniejszego forum na ktorym dr Klapec ma wiele pozytywnych opnini, szczegolnie jesli chodzi o starsze osoby. Sama mam 38 lat i jak na razie implanty mi nie przeszkadzaja w codziennym zyciu. Nie powiem, ze wogole ni czuje ich istnienia, sa rowniez gorsze dni, ale stawiajac na szali pozytywny i negatywy - nadal wybieram na "tak". Proponuje porozmawiac z doktorem i przede wszystkim z pacjentami, ktorzy sa najlepsza rekomendacja. Strach jest oczywisty - to nierzadko decyzja zycia. Mnie rowniez martwilo "wylądowanie" na wozku inwalidzkim. rozmawiamalm z wileoma osobami przed operacja i nie slyszlaam nigdy by ktos z rak dr Klapecia zostal na wózku. On sam mówi, iz dlatego wlasnie przeprowadza operacje etapowe, ab nie bylo powiklan neurologicznych. Przemysl sobie ten temat, choc wszyscy tutaj wiemy, ze jest ciezko. Jana razie czekam na kolejny termi ( termin resekcji) i jestem dobrej mysli :)


Góra Góra
  Zobacz profil

17 gru 2011, o 20:07

Offline
świeżak
Dołączył(a): 18 lis 2011, o 20:02
Posty: 6

Ika! Dzięki za słowa otuchy . Ciekawa jestem czy pracujesz zawodowo , jeśli tak to po jakim czasie wróciłaś do pracy ? Czy implanty bardzo Cię ograniczają w życiu codziennym ? Jak jest u Ciebie ze schylaniem i normalnym funkcjonowaniem ? Martwię się czy po operacji będę mogła wrócić do pracy i jak pracodawca ustosunkuje się do moich ograniczeń ? Pozdrawiam !


Góra Góra
  Zobacz profil

22 gru 2011, o 21:56

Offline
domownik
Dołączył(a): 6 lis 2008, o 08:37
Posty: 301
Lokalizacja: opolskie

grazia napisał(a):
Ika! Dzięki za słowa otuchy . Ciekawa jestem czy pracujesz zawodowo , jeśli tak to po jakim czasie wróciłaś do pracy ? Czy implanty bardzo Cię ograniczają w życiu codziennym ? Jak jest u Ciebie ze schylaniem i normalnym funkcjonowaniem ? Martwię się czy po operacji będę mogła wrócić do pracy i jak pracodawca ustosunkuje się do moich ograniczeń ? Pozdrawiam !


Wrócilam trzy miesiące po operacji. Na początku było mi cięzko, poniewaz mam siedzącą pracę, ktora obciażala częśc lędźwiową kregoslupa, ale po niedługim czasie przyzwyczailam się. Starałam się na początku robić przerwy w siedzeniu, które po pewnym czasie przestaly byc potrzebne. W międzyczasie zdobyłam grupę inwalidzka, która spowodowała to iz mogę (do końca tego roku z powodu zmian w ustawie) pracwac 7 godzin zamiast 8. Ta godzina krócej to duza ulga dla pleców, szcezgólnie na poczatku gdy jest dość ciężko. Implanty raczej nie ograniczaja w codziennym zyciu, poza rzeczami typu jazda na nartach. Niby na nartach tez można, ponieważ sama jazda nie jest niebezpieczna. ale niebezpieczne sa upadki, więc nie widze sensu ryzykować. Chociaz powiem Ci, że po operacji nauczylam się jeżdzić na rolkach :) Z implantami żyje się inaczej, ale można wypracowac swoje metody codziennej pracy i po pewnym czasie nie zauwaza sie zmian i nie czuje implantów. (np.dzis bardziej kucam nic się schylam).
Z pracodawca musisz porozmawiac - to zupelnie indywidualne podejscie. Mysle, ze tzreba szczerze powiedziec co i jak. Ja mialam rok przerwy w pracy z powodu 3 etapow, których terminy sie nieco rozwlekly w czasie i ustaliliśmy, że pomiędzy operkami nie będę wracac do pracy. W tej chwili jest wszystko w porzadku, a najwiecej doleglwości powoduje jednak chyba deszcowa aura niz jakies konkretne przeciążenia.
Pozdrawiam i zycze przy okazji spokojnych świąt :)


Góra Góra
  Zobacz profil

13 paź 2013, o 19:34

Offline
świeżak
Dołączył(a): 13 paź 2013, o 18:59
Posty: 5

Witam. Mam pytanie do osób, które powyżej się wypowiadały. Minęły 2 lata i jak się czujecie?. Grazia - jak tam po operacji? Ja mam 45 lat i skoliozę II stopnia. Mając 25 lat próbowałam poddać się operacji w Trzebnicy, ale lekarze zniechęcili mnie, że skutki mogą być bardziej uciążliwe niż stan faktyczny. Teraz dokuczają mi plecy, odcinek szyjny i szukam porad i nagle odkryłam to piękne forum, które daje nadzieję. Teraz ja proszę o radę dla siebie. Jestem ze Śląska i wolałabym coś bliżej niż Lublin, a o Trzebnicy raczej już nie myślę...


Góra Góra
  Zobacz profil

15 paź 2013, o 13:30

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 sty 2008, o 16:13
Posty: 41

Jestem 5 lat po operacji. Przez 4 lata było super, zero bólu ze strony kręgosłupa. Teraz już nie jest tak, czasem boli, głównie po dłuższym "byciu na nogach"


Góra Góra
  Zobacz profil

15 paź 2013, o 16:46

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 9 paź 2012, o 20:12
Posty: 255
Lokalizacja: Lublin

Ja jestem po operacji pół roku. Jeśli chodzi o kręgosłup to rewelacja. Nic nie boli i w ogóle jest super. Gorzej, że dokucza mi prawa noga. Przed operacją tego nie było a teraz powłóczę nogą i boli przy podnoszeniu, przy przekręcaniu się z boku na bok podczas leżenia. Niby na zdjęciach nic nie widać, wszystko jest ok. Mój ortopeda stwierdził, że to zapalenie stawu krzyżowego. No ale pół roku? No i leczone, bo dostałem tak prochy jak i zastrzyki - efektu praktycznie zero. 7 listopada jadę do Zakopanego na kolejną kontrolę. Mam nadzieję, że jednak się czegoś dowiem. Bo na razie to jest tak, że wszystko w porządku a jednak boli...


Góra Góra
  Zobacz profil

18 cze 2014, o 17:55

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2014, o 15:41
Posty: 272

Jestem starszą Panią 37 lat i ogromne bóle skoliotyczne. Szukam lekarza który mi pomoże. Czy ktoś tu jeszcze zagląda?


Góra Góra
  Zobacz profil

19 cze 2014, o 08:20

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

Profesor Szymon Dragan z Wrocławia, Uniwersytecki Szpital Kliniczny na ul.Borowska 213.
Jest świetnym specjalistą, myslę że będzie mógł w stanie pomóc bo tam są profesjonaliści. Sama tam miałam operację kręgosłupa i nigdy nie zdecydowałabym się na inną klinikę. Ta klinika jest najlepsza i najnowocześniejsza pod względem metody leczenia i sprzętu (tomograf śródoperacyjny, neuromonitoring, nawigacja) zapewnia maxymalne bezpieczenstwo. Ja wspominam pobyt bardzo bardzo miło choć byłam w szpitalu tylko tydzień, lekarze niesamowici, panie pielegniarki pomocne i bardzo miłe. Opieka super, profesjonalna.
http://www.znanylekarz.pl/szymon-dragan ... da/wroclaw

Lub dr.n.med Wiktor Urbański z Wrocławia, też Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Super specjalista od chirurgii kręgosłupa. To właśnie pan doktor mnie operował. Przed zabiegiem 75 stopni skrzywienia w odcinku piersiowym skorygowane do 16 stopni z wykorzystaniem metody odrotowania całego kręgosłupa. Implant Legacy/Horizon VCM
Dr. Ubranski przyjmuje w : Centrum Medycznym Golden Care (wizyta prywatna 170) Wrocław ul.Jerzego Kukuczki 5/6 tel. 71 733 66 50 ;
Poradnia Pulsantis Wrocław ul. Ostrowskiego 3 tel.71 339 11 41


Góra Góra
  Zobacz profil

19 cze 2014, o 10:23

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2014, o 15:41
Posty: 272

Dosiek dziękuję za odpowiedź. Przynajmniej na tym forum nie olewają człowieka! ( Bo do tej pory spotkałam się jedynie z politowaniem i lekką kpiną "sama jesteś sobie winna" wśród lekarzy z którymi miałam styczność w moim mieście czyli Jastrzębiu-Zdroju). Ale do rzeczy: czytałam dobre opinie już na tym forum o Wrocławiu i tamtejszych lekarzach, ale czy mój wiek mnie nie zdyskwalifikuje do Wrocławia. Ty jesteś pewnie młoda. Czy Starsza Pani czyli ja 37 lat ma tam jakieś szanse? Czy długo się czeka do lekarzy, których wymieniłaś? Ja na razie zapisałam się do doktora Bakalarka z Jędrzejowa ponieważ znalazłam go jako pierwszego na internecie. Wizytę mam za tydzień i nie wiem co mi powie. Ale "życie jest tylko jedno" ( a ja jeszcze muszę wychować dwoje małych dzieci) więc może się wybiorę do Wrocławia.


Góra Góra
  Zobacz profil

19 cze 2014, o 11:02

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

Byłam kiedyś także u doktora Bakalarka, ale zawiodłam się powiedział, że oczekuję od niego cudu i on może z 75 stopni zrobić tylko 35 ale przy usztywnieniu piersiowego i lędzwiowego,w dodatku stara metoda CD . Myśle że wiek nie ma tu nic wspólnego jeżeli dolegliwości są bardzo uciążliwe. Do dr.Urbańskiego termin jest dopiero na lipiec, jest bardzo dobry w tym co robi. Od razu termin mi wyznaczył na operację (konsultacja marzec 2012 a operacja już w maju 2012 roku)
. Oooo Jastrzębie no to niedaleko mnie jakieś 30 km bo ja z Cieszyna jestem :).
Wolny termin do dr.Urbańskiego to 15 lipca na godz 15:30 można się rejestrować telefonicznie i online Centrum Medyczne Golden Care wrocław jerzego kukuczki 5/6


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do:  
cron