Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - Czy w moim wieku jest możliwa reesekcja garba
  
» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ] 

4 lut 2012, o 20:23

Offline
domownik
Dołączył(a): 6 lis 2010, o 15:50
Posty: 354

nooo to właśnie miałam na myśli ;)


Góra Góra
  Zobacz profil WWW
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

4 lut 2012, o 22:26

Offline
domownik
Dołączył(a): 29 mar 2011, o 13:44
Posty: 428
Lokalizacja: Okolice Lublina

O tym że doktor to tylko człowiek i wiadomo że podczas operacji może się stać wszystko pisałam już gdzie indziej i nie będę się powtarzać ...
Nie zarzucam nikomu że ma iść na tą operację..Nic takiego nie napisałam więc mi tego nie wmawiajcie. Napisałam tylko że warto spróbować jeżeli się ma zły stan zdrowia.. Ale jeśli ktoś sobie dobrze radzi w codziennym funkcjonowaniu to nie musi nigdzie iść. Napisałam że to ich decyzja.. nie przekręcaj moich słów. A co do mojego przypadku to tak napisałam ponieważ był cholernie trudny a wszystko się udało z czego się bardzo cieszę dlatego mówię że zawsze jest nadzieja że się uda.


Góra Góra
  Zobacz profil

5 lut 2012, o 07:41

Offline
domownik
Dołączył(a): 29 sie 2010, o 16:11
Posty: 19

Witajcie o poranku,
Dobrze,że podzieliłyście się ze mną swoimi opiniami dot. mojej decyzji.Każda z nich jest dla mnie ważna
i pozwala spojrzeć na nią nie tylko z własnej perspektywy.
Była to dla mnie ważna decyzja,jednak nie najważniejsza w życiu.Tak się złożyło,że w życiu musiałam
podejmować samodzielnie wiele decyzji więc jestem zahartowana ;).
Będę odwiedzała forum i za dobre wybory trzymała kciuki.
G.


Góra Góra
  Zobacz profil

7 lut 2012, o 15:54

Offline
domownik
Dołączył(a): 25 maja 2011, o 17:41
Posty: 30

Gabi57 napisał(a):
Witajcie o poranku,
Dobrze,że podzieliłyście się ze mną swoimi opiniami dot. mojej decyzji.Każda z nich jest dla mnie ważna
i pozwala spojrzeć na nią nie tylko z własnej perspektywy.
Była to dla mnie ważna decyzja,jednak nie najważniejsza w życiu.Tak się złożyło,że w życiu musiałam
podejmować samodzielnie wiele decyzji więc jestem zahartowana ;).
Będę odwiedzała forum i za dobre wybory trzymała kciuki.
G.

:) Gabi i całe towarzystwo z tego wątku serdecznie pozdrawiam.
Czekam co u Zdzisława.Zdzisławie co u Ciebie ,odezwij się.


Góra Góra
  Zobacz profil

26 lut 2012, o 12:23

Offline
domownik
Dołączył(a): 25 maja 2011, o 17:41
Posty: 30

No i temat się wyczerpał.


Góra Góra
  Zobacz profil

6 mar 2012, o 08:41

Offline
domownik
Dołączył(a): 29 sie 2010, o 16:11
Posty: 19

Myślę,że temat nadal jest aktualny.Nie mamy już tyle optymizmu i wytrwałości,co nasi młodsi koledzy.


Góra Góra
  Zobacz profil

4 wrz 2012, o 22:32

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 wrz 2012, o 21:43
Posty: 20

Witam wszystkich:)
Łza się w oku kręci i tyle wspomnień powróciło... Wzruszyły mnie historie Gabi i Zdzisława. Z zapartym tchem przeczytałam cały wątek. To wspaniałe, że teraz skoliotycy mają takie wsparcie i takie źródło informacji jak to forum. Ja z tym problemem zawsze byłam sama w sensie "syty głodnego nie zrozumie". O strasznym kompleksie krzywych pleców, zazdrości, problemach z ciuchami itd itp. (każda z nas to pewnie zna) nie bardzo miałam z kim porozmawiac. Tak samo z poszukiwaniami lekarza i podjęciem decyzji o operacji. To niesamowite ile lęków i obaw można było przegonić z głowy gdyby wtedy był internet. Byłam operowana w 1999r miałam wtedy 24 lata. W moim przekonaniu cudem było, że ktoś podjął się prostowania mnie w tym wieku. Po słowach jednego z tzw. lekarzy "proszę sobie szybko dziecko zrobic żeby na starość miał kto ten wózek pchać bo pani kręgosłupa diabeł nie ruszy". Ale byłam uparta a raczej zdesperowana i znalazłam diabła:) Zdecydowałam się na operacje nie tylko ze wzgledu na kompleksy ale głównie dlatego, że życie z bólem już było nieznośne. Nie mogłam przespać nocy bez środków przeciwbólowych. W ciągu dnia to samo,przestawała działać pyralgina czy butapirazol wracał nieznośny ból. Miałam jedną opeacje z jednoczesną resekcją garba. Wyleczyłam psychike i ból ten sprzed operacji też ustąpił po kilku m-cach od zabiegu. Jestem szczęśliwa. Po tylu latach czasem zapominam jakie miało to dla mnie znaczenie. Jak mnie ten zabieg zmienił nie tylko fizycznie. Tego uczucia, że marzenia się spełniają życzę wszystkim czekajacym na zabieg. Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum. Przypomniałam sobie, że muszę o siebie bardziej dbać i cieszyć się tym co mam. Być może ja również będę mogła komuś pomoc w jakikolwiek sposób:)


Góra Góra
  Zobacz profil

5 wrz 2012, o 08:56

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 18 sty 2010, o 18:42
Posty: 138

Agniecha napisał(a):
Tego uczucia, że marzenia się spełniają życzę wszystkim czekającym na zabieg. Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum. Przypomniałam sobie, że muszę o siebie bardziej dbać i cieszyć się tym co mam. Być może ja również będę mogła komuś pomoc w jakikolwiek sposób:)


Aww... wzruszyłam się ;( To nie dobrze, żeby tak z samego rana... Więcej takich postów prosimy! Może dzięki temu rozwieją się trochę moje doły, choć już od roku żadnego nie miałam, ale boję się, że mogą wrócić :)

A w ogóle to witamy Świeżaka. Pisz jak najwięcej Agniecha, może trochę optymizmu przywiejesz ;)


Góra Góra
  Zobacz profil

3 sie 2013, o 16:32

Offline
domownik
Dołączył(a): 25 maja 2011, o 17:41
Posty: 30

No i nie ma Zdzisława,Gabi i Agniechy.Co z Wami?Gabi ,czytasz jeszcze to forum?Obiecałaś,że będziesz zaglądać.


Góra Góra
  Zobacz profil

25 sie 2015, o 22:22

Offline
domownik
Dołączył(a): 24 kwi 2015, o 13:41
Posty: 18

Dwa lata ciszy tu...czemu?
Boże, a ja myślałam, że ja jedna jedyna na świecie jestem po operacji skoliozy 30 lat temu...
Dopóki tu nie weszłam, byłam taka samotna....


Góra Góra
  Zobacz profil

18 wrz 2015, o 20:15

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lis 2009, o 23:27
Posty: 15
Lokalizacja: pomorskie

Właśnie, co z Wami?
Gosia, mam takie same odczucia. Jak odkryłam to forum, byłam też bardzo szczęśliwa. Te 30 lat temu wszyscy byliśmy tacy samotni i nieszczęśliwi. Ludzie! Teraz się nawet lepiej choruje!
Czekamy na info od innych "starszych". Odezwijcie się!
To milczenie może oznaczać albo, że są szczęśliwi ( wtedy nie szuka się wsparcia), albo tak zajęci "życiem", że nie mają siły tu zaglądać, albo zwątpili i już nic im nie daje kontakt z nami.
Czasami człowieka dołują nawet wpisy innych skoliotyków, bo ma się wrażenie że im wiedzie się lepiej, że są bardziej zdeterminowani, odważni...itd
Pozdrawiam.


Góra Góra
  Zobacz profil

20 wrz 2015, o 21:21

Offline
domownik
Dołączył(a): 24 kwi 2015, o 13:41
Posty: 18

Witaj makmaryla :)
Tak w gruncie rzeczy jestem szczęśliwa..ale jednak wsparcie by się przydało. I nie najbliższych, to akurat mam. Tylko takich samych, jak ja. Poobijanych psychicznie. Zdrowy nie zrozumie nigdy chorego.
Wydaje mi się, że wszyscy skoliotycy są tacy sami makmarylu. Tylko każdy z nas inaczej przeżywa swoją ułomność. Ale tak naprawdę niczym się nie różnimy.
Pozdrawiam.


Góra Góra
  Zobacz profil

21 wrz 2015, o 06:13

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

W obecnych czasach to ciężko o 100% zdrowego człowieka. Przynajmniej ja takiego nie spotkałam :) każdy ma jakąś ułomność.


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do: