Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - moj poczatek z nieznanym
  
» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Skolioza w późniejszym wieku

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 

20 mar 2016, o 16:05

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 gru 2015, o 18:18
Posty: 328

Dodam, że dobry rehabilitant da zestaw ćwiczeń do domu. Nawet jak zakończy się rehabilitacja, to pacjent powinien dostać kilka ćwiczeń do domu, które trzeba robić codziennie. To nie jest tak, że pójdzie się do rehabilitanta, poćwiczy się kilka dni, a później pacjent wraca do domu i leży na kanapie, człowiek czuje się rozgrzeszony bo przecież odbębniło się kilka dni rehabilitacji itp. Trzeba regularnie ćwiczyć, regularnie się ruszać, jak skończy sie rehabilitacja, to trzeba nadal sie ruszać, trzeba stosować się do zaleceń przez całe życie. Trzeba uważać na siebie przez całe życie, to nie ma tak, że człowiek pochodzi na rehabilitację przez kilka dni, a później może leżeć w łóżku i się onijać, tylko trzeba stałe dbać o siebie


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

20 mar 2016, o 17:46

Offline
świeżak
Dołączył(a): 6 mar 2016, o 16:39
Posty: 14

ja to wiem. wiem, ze cale zycie trzeba przemianowac i u mnie zienic nawyki. ja akurat nie lezalam i nie pachnialam, raczej odwrotnie i mysle, ze to wlasnie z przeciazenia i zlych nawykow moje bole. nie przywiazywalam wagi do siedzenia a zwykle siedzialam pochylona do przodu i bez ruchu kilka godzin jak praca wciagnela. nosilam ciezary i jak na moje gabaryty to bylo tego za duzo. nosilam zakupy ciezkie jedna reka, podnosilam cos z podlogi na sztywnych nogach. no nie oszczedzalam kregoslupa. ale nie powiem, ze nie bylam aktywna. aktywna jestem od kilkudziesieciu lat. nawet z 2tyg dzieckiem pedalowalam na rowerze stacjonarnym. zawsze uwielbialam ruszac sie i bylam aktywna, tylko wlasnie chyba za aktywna i za duzo chcialam na raz zrobic, bo nie rozkladalam sobie tego jakos racjonalnie tylko mialam takie zrywy, ze a dzis chce sobie na rowerze pojezdzic to go z piwnicy wyciagnelam sama na gore, a potem 10km bez rozgrzewki przejechalam i tak np codziennie przez tydzien, potem dzien czy dwa przerwy i znowu to samo. jak cos bolalo to pasowalam i robialm inne cwiczenia w domu i tez na mega obrotach, nie ze dzis cos jutro troche wiecej tylko od razu na 200%% normy. i tak samo wygladal moj dzien w domu, wstawalam z rana i od razu pranie, sprzatanie, ogarniecie domu, gotowanie, praca, wszystko na szybko, zeby jeszcze byl czas na spacer z dziecmi czy zrobienie czegos innego. spalam bardzo malo przez bardzo dlugi czas i mysle, ze to wszystko zemscilo sie na mnie, bo zle traktowalam swoj organizm. teraz z racji bolu musze przystopowac i zrobilam to, zle sie psychicznie z tym czuje, bo lubie sie ruszac. mam wrazenie, ze wpadlam w jakis martwy punkt i chociaz wiem, ze musze wiele zmienic i robie to, to jednak chce w miare normalnie funkcjonowac bez bolu, ktory uniemozliwia mi chociazby spacer z dziecmi czy glupie zakupy.
stwierdzilam, ze wypisze sie z tych cwiczen odplatnych ale w placowce nfz i znalazlam jakiegos fizjoterapeute prywatnie m in "leczy" skoliozy. pojde i zobacze co mi powie.
5 spotkan 350zl plus 1 wizyta 80, to jzu troche jest. dlatego mam nadzieje, ze te wystarczy, zebym mogla kontynuowac w domu to samo sama. ewentualnie wrocic po 2mcach i powtorzyc raz jeszcze rehabilitacje pod okiem specjalisty.
a czy zabiegi, ktore wymienilam TENS czy jonoforeze i interdyw daja jakies rezultaty czy odpuscic sobie?


Góra Góra
  Zobacz profil

17 gru 2016, o 14:05

Offline
świeżak
Dołączył(a): 6 mar 2016, o 16:39
Posty: 14

od pst. postu minelo troche czasu. do konca wrzesnia bylo w miare ok. noke zdarzaly sie ale 2 dni i mijaly i byly raczej miesniowe. pod koniec wrzesnia schylalam sie i poszlo. bol trwa do teraz. raz lzejszy raz naprawde mocny. lekarz daje tylko przeciwzapalne i nic wiecej. nam dosc takiego leczenia. mam skioze niby 1 st i takie bole? cwicze id marca codziennie i duzo spaceruje. mydle zeby zrobic dokladniejsze badania tylko nie wiem jakie. mialam tylko rtg. lepszy rezonans czy tomografia?czy kobtrast jest niezbedny?


Góra Góra
  Zobacz profil

25 sty 2018, o 11:42

Offline
świeżak
Dołączył(a): 6 mar 2016, o 16:39
Posty: 14

Dawno mnie tu nie bylo. Na ww. cwiczeniach i rehabilitacji nie bylam. Zaczelam cwiczyc w domu (znalazlam jakies cwiczenia w internecie) i mialam pol roku spokoju. To bylo cudowne pol roku. Fakt, ze plecy czasem doskwieraly, bo mialam intensywny czas, ale odpoczynek i masaz pomagal. Moglam funkcjonowac jak czlowiek. Ale niestety nie za dlugo. Od wrzesnia zaczelam na starosc kolejna szkole i po ktorychs intensywnych zajeciach (6 czy 7h siedzenia, pamietam ze bylo mi niewygodnie) schylalam sie do buta siedzac, wiec tak naprawde jakiegos super szybkiego i glebokiego ruchu nie zrobilam, ale mozliwe ze mialam wtedy noge na noga zalozona... no i cos zakulo, zarwalo na granicy odcinka szyjnego i piersiowego i sie zaczelo. Bol tylko sie wzmagal, wiec bralam nlpz, mijalo i wracalo. Ten bol byl naprawde mocny na odcinku piersiowym i w sumie gdzies blisko kregoslupa albo sam kregoslup plus pod lewa piersia i mostek. Rodzinny dawal leki na rozluznienie miesni i przeciwzapalne, nie bralam zadnych, nadal ibuprom i masci do smarowania. I niestety chodzilam z tym bolem wiele miesiecy. Myslalam, ze to rozchodze jak w przypadku bolu pol roku wczesniej, ale niestety. Oczywiscie bylo ciut lepiej, ale bolalo. Jak minely plecy, tak bolala klatka piersiowa. Do tej pory mam ataki pod lewa piersia promieniujace do mostka i dolka pod nim, jakby ktos wbijal noz, bol nie do opisania. W kwietniu ub roku bylam z dzieckiem w szpitalu i dopadl mnie okrppny bol brzucha (te klucia w klatce piersiowej mialam wtedy jeszcze takie mocne ale dosc krotkie). Ten sam bol zlapal mnie tez w lipcu nad morzem, bite 6 dni w nocy zwijalam sie z bolu, w sumie nie wiem czemu po karetke nie dzwonilam wtedy. Nie wiem do tej pory co to bylo, ale jako ze za kazdym razem mialam silna zgage, a bolowi towarzyszyly okropne wzdecia takie, ze przepona podchodzila do gory i nie mozna bylo oddychac, to stawiam ze to mozliwe ze cos z zoladkiem. Potem znowu leczylam sie nlpz i jakos bylo, kilka dni lekow i mialam spokoj na 2,3 tygodnie. Cudowny czas mialam wrzesien pazdziernik 2017, zero bolu, jedynie w nocy budzil o dziwo bol plecow ale krzyza glownie, dosc intensywny. Wczesniej w dzien bylo do zniesienia, ale z kolei zawsze mnie w nocy i rano zanim rozchodzilam bolaly pelcy w odcinku piersiowym, a jesli juz chwile posiedzialam po obudzeniu sie, to mialam pewnosc, ze bedzie ostro bolalo kilka dni albo tygodni. Koszmar sie zaczal w listopadzie. Nic nie robilam tak naprawde, szlam do samochodu, wolno i mialam chrype wiec probowalam pozbyc sie jej i zlapal mnie okropny bol pod lewa piersia, ale doslownie pod, nie wiem czy to bylo serce, miesnie, nerwy czy co, promieniujacy do brzucha. Polezalam i przeszlo. Potem za tydzien to samo, tym razem dluugo lezalam i dluugo bolalo bo ok 2h. Od wakacji mialam problemy z brzuchem, wieczne wzdecia i bole zoladka i ogolnie brzucha i bol jak w wakacje zlapal mnie w styczniu, plus bol klatki piersiowej okrpny, mostka pod mostkiem raz po praej stronie plus zebra a raz po lewej. Duzo jezdzilam na rowerze od wakacji i bylo dobrze do stycznia tego roku. Nie wiem czy to bylo przeciazenie, bo w sumie jazdy byly intensywne i codzienne. Dodam, ze mialam od kwietnia okrpne bole takie nerwobole jakby, pieczenie miesni, klucia bardzo mocne w rekach, glowie ale szybko mijalo ( w kwietniu mialam 3 dawke szczepionki na wzw b, w ulotce wyczytalam, ze moze byc jakies zapalenie nerwow). W grudniu i styczniu za to zaczely sie okropne bole typu skurczowego i pieczeniowego na plecach, az wykrzywialo. ZAczelam wtedy brac ten lek na rozluznienie miesni, ktory lekarz rok wczesniej mi przepisal. Widzialam lekka poprawe, ale niestety nie na dlugo. W koncu poszlam do lekarza. Ostukal, obadal i o dziwo nic nie bolalo mnie wtedy, wrocilam do domu i znowu to samo po kilku godzinach. Przepisal lek na zmniejszenie sokow zoladkowych. W sumie od kiedy go biore z zoladkiem bylo lepiej, ale bole zostaly tyle ze mniejsze. Natomiast bole w klatce sa, czasem mocniejsze czasem lezejsze ale sa caly czas. Lekarz nlpz wykluczyl i kazal sie leczyc apapem, ktory raczej nie pomaga.
Dodatkowo z powodu zawortow glowy zostalam rok temu skierowana na MRI i wlasnie sie doczekalam terminu na ta sobote, mialam brac leki odczulajace. Miedzy czasie nie czekajac na tempo leczenia nfz poszlam prywatnie na usg brzucha, wszystko wyszlo ok, ale okazalo sie, ze mam torbiel spora na jajniku. Wiec kolejny lekarz (mialam juz skrecenie torbieli kilka lat temu i w zwiazku z tym operacje). Dostalam kolejne leki. Cale 3 leki w skutkach maja zawroty glowy, ktore niestety mnie dopadly wczoraj. Cala noc byla jakbym ze 2 l wodki wypila, plus mega nudnosci i wymioty. Teraz czuje sie niefajnie, ale mdlosci sa mniejsze. Skonsultowalam sie z ginekologiem, kazal lek odstawic, pozostale 2 sama odstawilam bo i tak bym zwrocila. Mam 38 lat a czuje sie jak wrak czlowieka. Nie napisze, ze nie pamietam dnia kiedy nic mnie wiekszego nie bolalo, bo pamietam, to byly te niecale 2 mce na jesieni, czas cudowny. Zyje z ciaglym bolem, a rodzinny rece rozklada. Nie wiem juz co robic. Mam tyle roznch objawow, ze nie wiem czy to od kregoslupa czy kilka przypadlosci na raz sie trafilo. Najgorsze jest to, ze to boli. A ten bol nie pozwala funkcjonowac. Teraz znowu doszly zawroty i jeszcze ta torbiel, a bol klatki piersiowej i plecow nie odpuszcza.


Góra Góra
  Zobacz profil

27 sty 2018, o 21:25

Offline
domownik
Dołączył(a): 13 mar 2017, o 15:58
Posty: 23

Takie bóle mogą być z wielu powodów i przez żołądek również tym bardziej, że Pani je ma. Najlepiej robić pokolei badania żeby wykluczyć niektóre opcje np. wykonać echo serca, MRI kręgosłupa, EMG (badanie nerwów obwodowych). Można je wykonać szybko i nawet bez skierowania jeżeli komuś się spieszy, ale wtedy trzeba trochę zapłacić.


Góra Góra
  Zobacz profil

28 sty 2018, o 00:16

Offline
domownik
Dołączył(a): 17 sty 2017, o 13:03
Posty: 29

Opisujesz nam tu wszystko dokładnie ale co my możemy na to poradzić ? Sądząc po zdjęciach skolioza jest minimalna i wątpię żeby te wszystkie objawy były od tego. To już musi ci pomóc kompetentny lekarz. Dziwi mnie to że chodzisz po tych lekarzach i żaden nie potrafi się tobą odpowiednio zająć tylko przepisuje tabletki przeciwbólowe. One tylko leczą objawy, nie przyczyne. Mimo wszystko pomocy musisz szukać u lekarza. Prędzej czy później wyjdzie co ci dolega i tego ci życzę. Pozdrawiam


Góra Góra
  Zobacz profil

28 sty 2018, o 12:46

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 656

NowaNowa,
Czytałem dokładnie Twój post. Rozumiem Twój problem. Coraz więcej niepokojących objawów, coraz więcej możliwych diagnoz a efektu leczenia brak .......

Kiedyś pisałem wiele na tym forum, na temat problemów trzewnych w przypadku skoliozy, nawet w przypadku niewielkich skrzywień. Wskazywałem też na istnienie zależności pomiędzy nieprawidłowym napięciem tkanek wewnątrz naszego ciała (mięśnie, tkanka łączna - powięź, narządy wew.) a właśnie asymetrią ciała.
Prawdę mówiąc, dla terapeuty, który na codzień zajmuje się pracą na tych strukturach, objawy opisywane przez Ciebie, nie są niczym niezwykłym. Są typowe dla tych osób, u których powstała nierównowaga napięciowa między tkankami wew i na zew. ciała. Do tego dochodzi jeszcze model emocjonalny i stres.

Moim zdaniem, powinnaś poprosić o pomoc doświadczonego osteopatę i/lub fizjoterapeutę, który pracuje technikami wisceralnymi (trzewnymi). Powinien On w miarę możliwości połączyć objawy w jedną, spójną całość, opierając się o wzorzec Twojego oddechu / krążenia płynów / napięcia tkanek. Właśnie to pozwoli dopiero postawić prawidłową diagnozę i ustalić plan skutecznej terapii.

Powodzenia,
Fizkom

PS. Leki NLPZ (p/zapalne), miorelaksanty ("rozluźniające mięśnie"), inhibitory pompy protonowej (zmniejszające il. soku żołądkowego) nie są żadnym rozwiązaniem w Twoim przypadku. Ich użycie to "zamazywanie" objawów a nie leczenie przyczyny.



EDIT 29 stycznia 2018, godz. 21:03

Dopiero teraz zorientowałem się, że prawie dwa lata temu korespondowaliśmy na ten temat.
Już wtedy wskazałem Ci kierunek działania. Cóż, to Twoje zdrowie i Twoje wybory .......


Góra Góra
  Zobacz profil

30 sty 2018, o 15:57

Offline
świeżak
Dołączył(a): 6 mar 2016, o 16:39
Posty: 14

Tak, korespondowalismy. szukalam wtedy specjalisty, prawie znalazlam. Wtedy jednak objawy ustapily, wprawdzie na pol roku, ale jednak zylam bez boli. Cwiczylam, znalazlam swoj styl zycia i bylo ok. Prpblemy zaczely sie jak rozpoczelam szkole i czasu bylo mniej. Cwiczyc cwiczylam, ale kazdy katar, kaszel potegowal objawy.
W tej chwili postawilam chyba na droge wykluczen. Mam miec gastroskopie za mc. Sama przebadam serce (chociaz juz to robilam kilka lat temu, tylko wteyd nie bylo boli), potem kolejno mri kregoslupa, a czy jest sens robic mri klatki piersiowej? O EMG nie slyszalam, zaraz poczytam co to.
Wczoraj bylam u rodzinnego, wyniki prawie ksiazkowe, mialam gorsze, ale po 3tyg wszystko cudownie sie poprawilo. Lekarz stwierdzil, ze mam taki niespecyficzne objawy, ze nie wie w ktora strone uderzyc, ale stwierdzil ze jak sie wykluczy zoladek, to zostanie mi rehabilitacja na kregoslup, czyli wroce do punktu wyjscia. Jest jeszcze cos takiego jak nerwobole, zespol tietzego czy tot ez moze miec zwiazek z napieciami, w ktorym fizjoterapetua jest w stanie pomoc? U mnie zaostrzenie objawow bolowych nastapilo wlasciwie zaraz po 3 dawce wzw b. Dostalam jakas inna, niz 2 poprzednie. Z ulotki wynikalo, ze sutkami ubocznymi moze byc zapalenie nerwow obwodowych. Zastanawiam sie wiec czy to mi nie zaszkodzilo.


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do: