Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - Na czym polega 'kosmetyka' zapadnietej strony plecow?
  
» LECZENIE OPERACYJNE » Przebieg operacji

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

2 lip 2009, o 17:45

Offline
domownik
Dołączył(a): 16 cze 2009, o 17:08
Posty: 529
Lokalizacja: z zadupia

jakis czas temu znalazlam na stronie dr michalskiego info o kosmetyce zapadnietej strony plecow. moze ktos z was mial i wie na czym ona polega i u kogo mozna ja przeprowadzic. mialam 'usuwanego' garba 10 lat temu i wtedy nic o czyms takim nie slyszalam wiec domyslam sie ze wynaleziono to jakos niedawno.



Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
Szczegóły postu

2 lip 2009, o 19:03

Offline
domownik
Dołączył(a): 23 maja 2007, o 09:49
Posty: 274

Mówiąc pokrótce, "podpycha" się poduszkami silikonowymi, podobnymi w konstrukcji do protez piersi :D


Góra Góra
  Zobacz profil

2 lip 2009, o 20:03

Offline
domownik
Dołączył(a): 16 cze 2009, o 17:08
Posty: 529
Lokalizacja: z zadupia

mowisz powaznie? bo chyba spora musialaby byc ta poduszka silikonowa. cos wiecej na ten temat?


Góra Góra
  Zobacz profil

2 lip 2009, o 20:05

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 lut 2007, o 20:22
Posty: 1132

A chcesz coś takiego? Pewnie sporo kasy to kosztuje


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

2 lip 2009, o 20:34

Offline
domownik
Dołączył(a): 16 cze 2009, o 17:08
Posty: 529
Lokalizacja: z zadupia

no jak to zobaczylam na jego stronce to oczywiscie az podskoczylam z wrazenia i jakbym wtedy mogla od razu wskoczylabym na stol operacyjny. jezeli moglabym to miec (nie liczac kwestii pieniedzy) to pewnie bym sie zdecydowala, dlatego tez chcialabym wiedziec u kogo to sie robi i jak to dokladnie wyglada itp A co do kasy to znajac zycie u michalskiego tak jak wszystko kosztuje kosmicznie, a nie wiem tylko on to robi czy inni np w szpitalu dzieciatka jezus to robia czy nie? bo zebra przeciez usuwali wiec moze i to tez? lub w innych osrodkach?


Góra Góra
  Zobacz profil

3 lip 2009, o 15:06

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 lut 2007, o 20:22
Posty: 1132

Z tego co wiem, to ,,państwowo" robi się korektę jednostronną-czyli tną tą stronę gdzie jest garb, a zapadniętej strony nie ruszają. A ktoś kiedyś pisał, że u Michalskiego jest taki ,,cennik", że jednostronna korekta (czyli że tnie się tylko garba), to koszt 25 tysięcy zł, a jak się operuje obie strony-czyli tą zapadniętą stronę, to podobno koszt 45 tysięcy zł. Ale czy wartko się któryś raz z kolei męczyc? Ja to nie wiem czy nawet jakby ktoś mi dopłacał, to czy bym się zgodziła na taką operację. Bo ja to widziałam już jakiś czas temu i u mnie jest tak, że po lewej stronie ciało jest bardzo zapadnięte, wcięcie w talii jest większe, a po prawej stronie w ogóle nie mam wcięcia w talii, tylko aż tak mi wystaje taka ,,fałda" i jest taka nierówna talia, ale ja bym sobie nie robiła specjalnie 5 operacji, żeby wypełniac zapadniętą stronę-może jakby to było robione razem z wkładaniem pręta, to bym szła, a teraz po kilku latach od korekty żeber, to tamta korekta ,,wyszła mi bokiem" delikatnie mówiąc i szczerze, to żałuję, że nie zostałam przy samym wstawianiu pręta. A pozatym nie wiadomo czy taka ,,wkładka z sylikonu" nie będzie robiła problemu po iluś latach, tak jak niektóre babki mają problem po powiększaniu piersi, a to jest coś podobnego i nie wiadomo czy też się nie zrobią jakieś problemy i czy nie lepiej zostawic pleców tak jak są (chyba, że się ma okropne plecy, że ktoś panicznie się boi, że to koszmarnie wygląda)


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

3 lip 2009, o 16:10

Offline
domownik
Dołączył(a): 16 cze 2009, o 17:08
Posty: 529
Lokalizacja: z zadupia

puenta zalezy jakie kto ma podejscie do tego wszystkiego, to tak samo jak z operacjami plastycznymi, ludzie je robia dla poprawy samopoczucia, a to ze sie po nich przez jakis czas cierpi to normalne i nieuniknione.
po wycieciu garba nie meczylam sie jakos specjalnie, mimo ze zebra bolaly przez spory czas nie uwazam tego za jakas specjalna meke. i mimo, ze na dzien dzisiejszy uwazam, ze zabieg ten nic nie dal to nie zaluje, bo tak pewnie plulabym sobie w brode, ze moglam a nie zrobilam tego i moze bylby fajny efekt itp.
co do wypelnienia wiadomo nie licze tutaj jakichs komplikacji lub problemow po latach bo to juz musialabym sie dokladnie dowiedziec co takie 'wypelnianie' zapadnietej strony robi. czemu uwazasz ze korekta garba wyszla ci bokiem? jedna dziewczyna ktora miala robiona korekte tego samego dnia co ja u michalskiego, robila sobie teraz raz jeszcze w lublinie, i w lublinie powiedzieli jej, ze to jak przeprowadzal michalski nie daje zadnego rezultatu bo te zebra i tak powracaja do swojej dawnej formy a tam w lublinie, ze jakos je podwiazuja i ze rosna one tak by nie tworzyc ponownie garba.
poki co mam wiekszy problem polegajacy na tym, ze caly czas mnie cos sciska i ugniata w plecach (teraz przeszlo na okolice miedzy łopatkami) wiec oczywiscie najpierw musze to wyleczyc, no ale dowiedziec sie zawsze mozna poza tym interesowalo mnie to juz od jakiegos czasu a zapominalam sie michalskiego spytac.


Góra Góra
  Zobacz profil

3 lip 2009, o 18:23

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 lut 2007, o 20:22
Posty: 1132

Bo chodzi o to, że przez kilka lat świetnie się czułam, nic mi nie było itp. i jak słyszałam, że ktoś ma jakieś problemy po operacji-niedowłady czy silne bóle, to myślałam, że to rzadkie, prawie niemożliwe i w środku się cieszyłam, że mnie to nie spotkało, chwaliłam się wielu osobom, że jak to świetnie jest po tej operacji w Warszawie. I zaczęły się bóle żeber itp. Brałam i biorę tabletki przeciwbólowe, chodziłam po lekarzach-jedni się wyśmiali, że to niemożliwe, żeby bolało, inni tylko pokiwali głową i na tym się kończyło, inni zapisywali kolejne tabletki przeciwbólowe, inni jeszcze kazali pójśc na rehabilitacji (po której zresztą bóle się pogorszyły). I później jak porównałam zdjęcia rtg robione kilka dni po korekcie żeber i porównałam je do tych miejsc gdzie mnie boli. I okazało się, że te miejsca gdzie mnie boli, to są dokładnie te same miejsca gdzie mnie cięto-dokładnie w tych miejscach gdzie ortopeda kroił, to dokładnie to samo miejsce boli i to takie uczucie, jakby ktoś mnie dźgał nożem, że się oddychac nie da, robię się cała granatowa, nieraz lądowałam z tym u lekarza-dostawałam silne zastrzyki przeciwbólowe, nawet w trakcie robienia 3 klasy liceum dostałam od lekarki silne leki przeciwbólowe-takie stosowane przy zaawansowanym raku i wystawiane na takie specjalne recepty jak wypisują lekarze z opieki paliatywnej dla osób z ostatnim stadium raka, żebym dochodziła tylko do szkoły. A ile się nabrałam tabletek-przez ostatnie dni przed maturą lekarz powiedział, że mogę sobie niektóre leki zwiększyc dawki-że jak dzienni można brac max. 1 tabletkę to ja mogę wziąc 3-4, tylko żebym uważała, bo mogę miec problemy, że się uzależnię itp. Bóle są takie, że ciężko je wytrzymac, a jak sprawdziłam, to bolą mnie żebra dokładnie w tym miejscu gdzie było krojone w czasie korekty żeber. I mi się wydaje, że jak w trakcie operacji pocięło się plecy, to jakieś nerwy musiało się przeciąc i teraz może jak dłużej się posiedziało w szkole itp., to teraz jakieś nerwy muszą się odzywac, bo paru lekarzy powiedziało, że np. na rentgenie nie widac żadnego guza ani nic w tym stylu, to pewnie musi to byc coś ze strony nerwów-bo np. u osób po wypadkach jak nerwy są porozrywane, to takie osoby mają bóle, to może jak u mnie nerwy zostały rozcięte, to może po jakimś czasie od dłuższego siedzenia te nerwy się odzywają i teraz są b. silne bóle. I się zastanawiam czy jakbym nie zrobiła tej korekty żeber, tylko poszła na same wstawianie pręta i nic więcej nie robiła, to byc może nie byłoby takich bólów żeber itp.

I jedno powiem-i tak i tak widac u mnie garba, więc jakbym wiedziała, że żebra mogą tak mocno bolec, to wolałabym tego nie operowac, bo może bym nawet nie wiedziała co to ból żeber, ale jakiejś ogromnej, oszałamiającej zmiany w wyglądzie pleców, to nie ma-może jakaś malusieńka, ale jakbym wiedziała, że tak by mnie bolało, to nie robiłabym korekty żeber, bo może dałoby się uniknąc tego bólu


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

3 lip 2009, o 20:22

Offline
domownik
Dołączył(a): 16 cze 2009, o 17:08
Posty: 529
Lokalizacja: z zadupia

puenta a ile lat temu mialas robiona ta korekte zeber? i ile lat po wstawieniu preta ci to zrobil? w sumie dziwne, ze te bole zeber nie pojawily ci sie np odrazu po ich wycieciu. rozumiem, ze bola cie tylko te z tylu? ja nie wiem, no wiesz teraz to latwo sobie pluc w brode, ze cos sie zrobilo ale jak staje taka mozliwosc przed toba to wtedy nie myslisz o tych zlych stronach i ewentualnych konsekwencjach. ty teraz bys sie nie podjela wypchania zapadnietej strony bo uwazasz ze wyciecie zeber spowodowalo u ciebie ich bole, ja znowu z powodu wyciecia zeber nie mialam zadnych dolegliwosci wiec nie jestem az tak negatywnie nastawiona, ale wiadomo tak samo jak operacje plastyczne niosa ze soba ryzyko tak samo i to. ale narazie to predzej bede musiala pozbyc sie preta niz myslec o wypychaniu zapadnietej strony, bo teraz to ewidentnie czuje, ze on mi przeszkadza normalnie go czuje i tak mi ciasno w plerach i rwie mnie jak glupia szklanke biore i rozne inne cuda.


Góra Góra
  Zobacz profil

4 lip 2009, o 12:08

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 15 lut 2007, o 20:22
Posty: 1132

Jak miałam wstawionego pręta, to miałam 10 lat, a korekta żeber w wieku 11 lat. A teraz mam 19 lat, to korekta żeber była 8 lat temu, a żebra zaczęły bolec w trakcie liceum, jak zaczęłam nosic ciężki plecak (a waga plecaka czasem była i rzędu 8-9 hg), jak były dni, że siedziałam w szkole od godz. 7:50 do 16:10, a jeszcze dojazd 2 godziny w jedną stronę, 2 godziny w drugą stronę, to nieraz byłam 12 godzin poza domem itp. i wtedy żebra dały o sobie znac


Góra Góra
  Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do:  
cron