Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ZGODA
skolios.pl • Zobacz wątek - Udajecie szczęśliwych?
  
» PROBLEMY » Depresja, Nerwica, problemamy emocjonalne

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

22 wrz 2013, o 13:23

Offline
domownik
Dołączył(a): 5 maja 2013, o 13:53
Posty: 21

Coraz częściej widzę grę,grę aktorską,graną prawie bez błędnie.Już wiele razy dałam się nabrać.Szczęśliwa,kochająca się rodzina,przyjaźń,pewność siebie...coś co podziwiam i cenię,lecz nie jeśli jest udawane.



Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
Szczegóły postu

23 wrz 2013, o 21:24

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 lip 2012, o 10:19
Posty: 34

Ciekawy wątek, trafne pytanie. Mało mamy tu takich emocjonalnych tematów..., a szkoda. Zaglądając po raz pierwszy na tę stronę, chyba właśnie tego szukałam. Żeby ktoś ze mną porozmawiał tak na maksa. Żeby ktoś mnie zrozumiał, jak nie rozumie nawet mąż, bo jest przecież zdrowy. Ale tu głównie wszyscy się konsultujemy... Zadałaś najbardziej zasadnicze pytanie, na które każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć. Dwa słowa a mrożą...
Jeśli o mnie chodzi, mam wspaniałego męża, wspaniałą rodzinę, przyjaciół, pracę, ale... Zawsze dręczy mnie to "ALE"... Ale czemu nie mogę pójść z mężem na basen, czemu nie mogę ubrać sexy sukienki, tak jak inne kobiety? Przecież gdyby nie ten garb byłabym w miarę atrakcyjną kobietą. Chciałbym, żeby mój mąż był ze mnie dumny. Chciałabym pójść z nim na firmową imprezę i wyglądać jak kobieta, której koledzy zazdroszczą. Chciałabym, żeby był dumny, że z nim przyszłam... Chciałabym, żeby moje dzieci mogły mieć mamę, która będzie się z nimi bawić na plaży w szczycie sezonu, a nie ukrywającą się pod ubraniami na zimnej październikowej plaży daleko o tłumów... To "ALE" każe mi siadywać w restauracjach zawsze tyłem do ściany, nie pozwala kupować ubrań, które mi się podobają i które zapewne bardziej podobałyby się mojemu mężowi, nie pozwala być do końca szczęśliwą. "ALE" będzie mnie zawsze dręczyć, siedzieć gdzieś na ramieniu i szeptać do ucha "dlaczego ja", zamącając chwile które powinny być szczęśliwe.


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 16:06

Offline
domownik
Dołączył(a): 5 maja 2013, o 13:53
Posty: 21

To dlaczego nie poddasz się operacji? Wtedy pozbyła byś się tego garba i byłabyś szczęśliwa,naprawdę szczęśliwa.


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 17:03

Offline
świeżak
Dołączył(a): 20 mar 2013, o 15:46
Posty: 4

Operacja to ostatecznosc, a przeciez moze sie cos nie udac ...


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 17:20

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 lip 2012, o 22:22
Posty: 222
Lokalizacja: Obecnie Nysa:)

Ja nic nie udaję. Na prawdę czuję się szczęśliwa. Choć różnie bywało. Jak każdy człowiek mam swoje słabości i gorsze dni. Jednak na prawdę staram się żyć normalnie. Zwłaszcza teraz gdyż jestem już po operacji i czuję się ok.Wszystko zaczyna się układać po mojej myśli. :) Dużo zależy od naszego wewnętrznego nastawienia.
Owszem operacja to ostateczność. Jednak czasem nie ma co zwlekać. Zwłaszcza jeśli skolioza utrudnia nam życie ,a inne metody zwyczajnie zawodzą :)Ja jestem bardzo zadowolona i jedyne czego żałuję to ,że nie zdecydowałam się wcześniej ;)


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 17:54

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lis 2010, o 23:14
Posty: 52

czikis napisał(a):
Operacja to ostatecznosc, a przeciez moze sie cos nie udac ...


Operacja to nie ostateczność. Operacja to WYBÓR. Wybór lepszego życia.


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 19:30

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 lip 2012, o 10:19
Posty: 34

Czekam na operację. Termin za półtora roku...


Góra Góra
  Zobacz profil

24 wrz 2013, o 19:41

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 maja 2013, o 21:41
Posty: 5

Madzialena napisał(a):
czikis napisał(a):
Operacja to ostatecznosc, a przeciez moze sie cos nie udac ...


Operacja to nie ostateczność. Operacja to WYBÓR. Wybór lepszego życia.



może i nie ostateczność ale czy aby na pewno? to chyba wie najlepiej specjalista. w moim przypadku lekarz powiedział z góry ze za duze ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, zapadniecie płuca itp.
chciałabym ale skoro moze byc tak źle...


Góra Góra
  Zobacz profil

26 wrz 2013, o 12:06

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 17 cze 2013, o 07:03
Posty: 280
Lokalizacja: Toruń

Ja uważam się za szczęśliwą osobę. Mimo garba żebrowego i robiącego się garba w odcinku lędźwiowym lubię nosić obcisłe stroje, sukienki, które odsłaniają plecy, bikini. Wiadomo, lepiej by było gdybym nie miała garbów, ale nie wybrałam sobie takich pleców, taka już jestem i nic na to nie poradzę.


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

26 wrz 2013, o 13:49

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 lip 2012, o 10:19
Posty: 34

ladybird napisał(a):
Ja uważam się za szczęśliwą osobę. Mimo garba żebrowego i robiącego się garba w odcinku lędźwiowym lubię nosić obcisłe stroje, sukienki, które odsłaniają plecy, bikini. Wiadomo, lepiej by było gdybym nie miała garbów, ale nie wybrałam sobie takich pleców, taka już jestem i nic na to nie poradzę.


Pięknie powiedziane. Mam nadzieję, że też kiedyś zacznę tak myśleć :]


Góra Góra
  Zobacz profil

28 wrz 2013, o 22:49

Offline
domownik
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 7 lip 2012, o 17:34
Posty: 135
Lokalizacja: Częstochowa

Niestety zdarza mi się udawać szczęście. Są momenty, w których jestem naprawdę szczęśliwa i niestety są te gorsze, w czasie których zastanawiam się na ile jeszcze przeciwności losu starczy mi sił lub czy jeszcze w ogóle mam w sobie wolę walki. Ale jednak zawsze podnoszę rękawicę zrzuconą mi przez los i staje do walki z przeciwnościami. Dziś mam gorszy dzień, no ale czasem słońce a czasem deszcz. Zycie :)


Góra Góra
  Zobacz profil

26 lis 2014, o 09:32


Wydaje mi się, że warto też zadać sobie pytanie o priorytety w życiu - każdy ma je inne. Ja nie myślałam nigdy na zasadzie, fajnie, że miałam operację bo mnie naprostowali - raczej podchodzę do tego tak, że uratowali mi życie od powolnej wegetacji. Też mam skrzydełko (garba) ale nie zdecydowałam się na resekcję żeber - nie dlatego, że się boję operacji tylko dlatego, że w 100% akceptuję siebie taką jaką jestem. Podobam się sobie i mam dość wysokie mniemanie co do swojej atrakcyjności.

Jestem bardzo szczęśliwą osobą a dlaczego? a no dlatego, że jestem samodzielna, że budzę się co rano, oddycham bez problemu. Jestem zdrowa ogółem - fakt są inne problemy zdrowotne ALE ogółem czuję się zdrowa, piękna i szczęśliwa. Mam wspierających mnie rodziców i rodzeństwo. czuję się kochana i potrzebna. Zrobiłam studia mimo, że miałam wielokrotnie pod górkę nie tylko ze względu na zdrowie ale też dlatego, że mam pecha do wykładowców. Chyba nie lubią ludzi silnych i mówiących co im się nie podoba czy walczących o prawa innych. Zrobiłam prawo jazdy - jestem bardzo dumna z tego bo czuję się jeszcze bardziej samodzielna w społeczeństwie. Rozpoczęłam niedawno studia podyplomowe - etap końcowy ku mojej karierze w oświacie.


Góra Góra
 

22 mar 2018, o 12:38

Offline
świeżak
Dołączył(a): 22 mar 2018, o 12:37
Posty: 1

W życiu najłatwiej jest udawać szczęśliwych

Jak promować firmę w wyszukiwarce internetowej?


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

6 sie 2018, o 20:36

Offline
świeżak
Dołączył(a): 6 sie 2018, o 20:32
Posty: 1

W życiu to trzeba mieć ustawione priorytety bez nich wszystko się wali.


Góra Góra
  Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników


Szukaj:
Skocz do: